12 grudnia. Ta data krąży teraz po bokserskich kuluarach jako możliwy termin jednej z najważniejszych walk w karierze Michała Cieślaka. Stawką miałyby być aż trzy z czterech mistrzowskich pasów w limicie 90,7 kilograma.
Naprzeciw Polaka stanąłby David Benavidez – gwiazda światowego boksu, niepokonana, z bilansem 32 zwycięstw, zera porażek i 26 nokautów. To on trzyma obecnie pasy WBA i WBO w tej kategorii. Cieślak wchodziłby do starcia z dorobkiem 28 wygranych, 2 porażek i 22 zwycięstw przed czasem.
Grudniowy pojedynek to jednak nie jedyna opcja rozważana w obozie Amerykanina. Na stole leży też starcie ze zwycięzcą walki Opetaia z Gewor. Mimo to, jak wynika z doniesień, to właśnie pojedynek z Polakiem wydaje się najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.
Dla Cieślaka byłaby to szansa, by wejść do absolutnej czołówki dywizji na świecie. 12 grudnia może więc okazać się jednym z najważniejszych dni polskiego boksu ostatnich lat.