Damian Durkacz odpadł z mistrzostw Europy w boksie już w 1/8 finału. W Sofii, gdzie trwa turniej, sędziowie zdecydowali, że lepszy okazał się Irlandczyk Jon McConnell. Werdykt szybko wywołał falę oburzenia wśród komentatorów i dziennikarzy śledzących zawody.
Durkacz, olimpijczyk z Tokio i Paryża, do 1/8 finału dotarł bez większych problemów – w poprzedniej walce pokonał Litwina Aleksandra Trofimcuka 5:0. Na kolejnym etapie turnieju czekał już na niego Jon McConnell z Irlandii.
Pierwsza runda tego starcia, jak ocenił komentator TVP Sport Mateusz Fudala, wyglądała „fenomenalnie w wykonaniu Damiana Durkacza”. Trzej sędziowie punktowi – z Brazylii, Łotwy i Tadżykistanu – mieli jednak inne zdanie i ocenili ją 10:9 dla Irlandczyka. Fudala nie krył zdumienia. Werdykt nazwał „kabaretem”, dodając, że „nie ma wątpliwości, że Polak był lepszy”. Współkomentujący spotkanie Maciej Miszkiń pytał wprost: „Jak to jest? Trzech sędziów widziało zwycięstwo Irlandczyka?”.
W drugiej rundzie karty się odwróciły – tym razem trzech z pięciu sędziów przyznało przewagę Durkaczowi. Przed ostatnią, trzecią rundą noty były mocno rozbite: sędzia z Łotwy dawał 20:18 dla McConnella, sędzia z Holandii identyczny wynik, ale dla Durkacza, a u pozostałych arbitrów utrzymywał się remis 19:19. O wszystkim zdecydowały ostatnie trzy minuty.
Jon McConnell wygrał tę końcową rundę aż u czterech sędziów. To przełożyło się na ostateczny werdykt całej walki – 4:1 na jego korzyść.
„Skandaliczne” – reakcje po werdykcie
Łukasz Gagaska, prowadzący profil Sporty Olimpijskie, nie przebierał w słowach na platformie X. „Kradzież. Damian Durkacz okradziony ze zwycięstwa w pojedynku z Jonem McConnellem. Polak bezapelacyjnie wygrał dwie pierwsze rundy, ale trzech sędziów postanowiło w trakcie pierwszego starcia wyjść na papierosa. Skandaliczne” – napisał.
Nieco bardziej wyważoną ocenę przedstawił dziennikarz i komentator Mateusz Hencel. Sam widział tę walkę 2:1 w rundach dla Durkacza, ale zwrócił uwagę na inny problem – jego zdaniem Polak przegrał kluczową trzecią rundę, choć miał w niej wszystko w swoich rękach. „I to najbardziej smuci, bo w zasadzie wszystko miał w swoich rękach Durkacz. 1. runda wiadomo, raczej Durkacz, ale większe skandale widzieliśmy, niestety” – ocenił Hencel.
Porażka Durkacza była zresztą jedyną, jaką w sobotę zanotowali polscy reprezentanci na mistrzostwach Europy w Sofii. Do ćwierćfinału awansowały Natalia Kuczewska, Kinga Krówka oraz Agata Kaczmarska, a wśród mężczyzn kolejny etap turnieju zapewnił sobie Nikolas Pawlik.