Powrót na stadion, który cię wychował, to jedno. Ale co, gdy rok wcześniej posłałeś w jego stronę całusy po golu? Kamil Jakubczyk dostał na to pytanie bolesną odpowiedź w niedzielę na stadionie im. Floriana Krygiera, gdzie Pogoń Szczecin pokonała Koronę Kielce w meczu dziesiątej kolejki Ekstraklasy.
Gospodarze wygrali 2:0. Strzelali Maciej Wojciechowski i Paul Mukairu. Valentin Cojocaru kilka razy ratował Pogoń przed stratą gola i nie dał Koronie wrócić do meczu.
Dla Jakubczyka to był powrót z bagażem. W poprzednim sezonie, grając wtedy w barwach Arki Gdynia, podbiegł po golu do kamery z gestem uciszania, a potem posłał całusy w stronę ławki Pogoni. Do tego dodał słowa, w których ocenił, że szczecinianie mają duże szanse na spadek z ligi.
Biegański: nie pozwoliłem mu rozwinąć skrzydeł
Po meczu do tamtych wydarzeń odniósł się Jan Biegański, cytowany przez Sebastiana Szczytkowskiego. „Podszedłem na poważnie i ambicjonalnie do walki z Jakubczykiem. Miałem w głowie jego słowa i zachowanie z poprzedniego sezonu. Zabolały mnie one. Nie wypada palić mostów, a on to zrobił. Nie pozwoliłem mu rozwinąć skrzydeł na boisku, nie zrobił w tym meczu dużo” – powiedział Biegański.
Podszedłem na poważnie i ambicjonalnie do walki z Jakubczykiem. Miałem w głowie jego słowa i zachowanie z poprzedniego sezonu. Zabolały mnie one. Nie wypada palić mostów, a on to zrobił. Nie pozwoliłem mu rozwinąć skrzydeł na boisku, nie zrobił w tym meczu dużo.
Jakubczyk to wychowanek Pogoni – szkolił się w niej do lata 2024 roku. Przeszedł przez drużyny młodzieżowe i trzecioligowe rezerwy szczecińskiego klubu, jednak w seniorskiej Pogoni nigdy nie zadebiutował. Po odejściu trafił do Arki Gdynia – z nią najpierw awansował do Ekstraklasy, a sezon później z niej spadł. Tego lata pozyskała go Korona Kielce, dla której rozegrał już jedenaście meczów i zanotował jedną asystę.
Wygrana w Szczecinie ma też wymiar tabelowy. Pogoń awansowała na czwarte miejsce z osiemnastoma punktami po dziewięciu meczach, Korona zaś zostaje na ósmej lokacie z piętnastoma punktami na koncie. W kolejnej kolejce Pogoń zagra na wyjeździe z GieKSą Katowice, a Korona pojedzie do Poznania na mecz z Lechem.