13 września w luksusowym apartamentowcu The Blade przy Deansgate w Wielkim Manchesterze doszło do zdarzenia, które może przekreślić karierę byłego mistrza świata w boksie. Jak wynika z dostępnych informacji, to tam Liam Smith zaatakował pracownika ochrony. Mężczyzna doznał poważnych obrażeń twarzy i musiał trafić do szpitala, gdzie przeszedł operację.
38-letni pięściarz z Liverpoolu usłyszał zarzut umyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Policja zatrzymała go niemal od razu po zdarzeniu. Dzień później Smith stawił już przed Sądem Magistrackim w Manchesterze. To jednak nie koniec — kolejna rozprawa, przed Sądem Koronnym w Manchesterze, wyznaczona została na 19 października.
Mistrz, który stracił pas do Canelo
Liam Smith to nazwisko dobrze znane kibicom boksu. Przez lata był mistrzem świata organizacji WBO w wadze junior średniej — pas wywalczył 10 października 2015 roku, pokonując Johna Thompsona. Obronił go trzykrotnie. Tytuł stracił 17 września 2016 roku w starciu z Meksykaninem Canelo Alvarezem, jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci światowego boksu.
Ostatnią walkę w karierze Smith stoczył 26 kwietnia 2025 roku. Miał wrócić do ringu na początku października, w pojedynku z Ilaru Kujalą w Finlandii, ale wycofał się z niego kilka dni przed walką z powodu kontuzji łydki. W całej karierze zawodowej zanotował 33 zwycięstwa, w tym 20 przez nokaut, przy pięciu porażkach.
Dziś przyszłość 38-latka zależy nie od kalendarza bokserskich gal, lecz od terminarza sądowego. To, co stanie się 19 października przed Sądem Koronnym w Manchesterze, pokaże, jak dalej potoczy się sprawa byłego mistrza świata.