Trzeci set, tie-break, dwa punkty – i po meczu. Tak najkrócej można opisać drugą rundę turnieju ATP 500 w Bazylei. Hubert Hurkacz przegrał z Holgerem Rune 6:3, 3:6, 6:7. O losach całego spotkania zdecydował właśnie tie-break trzeciej partii, w którym górą był Duńczyk.
Spotkanie rozegrano w hali, na kortach twardych, gdzie co roku rozgrywany jest bazylejski turniej ATP 500. Polak, choć przegrał, wciąż pozostaje najwyżej sklasyfikowanym w rankingu ATP reprezentantem Polski. Szwajcaria zresztą nie kojarzy mu się tylko źle – w 2023 roku dotarł tu do finału, w którym przegrał z Kanadyjczykiem Felixem Augerem-Aliassime’em 6:7, 6:7.
Do drugiej rundy Hurkacz nie doszedł bez walki. W pierwszym meczu turnieju pokonał Belga Zizou Bergsa 3:6, 6:3, 6:4 – cała rywalizacja zajęła prawie dwie godziny i rozstrzygnęła się w trzech setach. Z Rune zaczęło się zupełnie inaczej. W pierwszym secie Hurkacz przełamał rywala już w szóstym gemie i spokojnie dowiózł prowadzenie do końca partii. Duńczyk odpowiedział w drugiej, wygrywając ją 6:3, a o wszystkim zdecydował tie-break trzeciego seta.
Kim jest Holger Rune i co dalej w Bazylei
Dla samego Rune ten mecz znaczył więcej niż zwykłe zwycięstwo. 23-letni Duńczyk wracał do gry po poważnej kontuzji, a jego droga w rankingu ATP mówi sama za siebie: jeszcze w 2023 roku był czwartym tenisistą świata, dziś zajmuje 1202. miejsce. Wygrana z Hurkaczem to dla niego kawałek drogi powrotnej na szczyt.
W trzeciej rundzie Rune zagra ze zwycięzcą pojedynku Hiszpana Rafaela Jodara, notowanego na 11. miejscu w rankingu ATP, z Monakijczykiem Valentinem Vacherotem, zajmującym 31. pozycję. Ten mecz, który wyłoni kolejnego rywala Duńczyka, zaplanowano na czwartek, 29 października.
Dla Hurkacza porażka w Bazylei to kolejny rozdział sezonu, w którym forma wyraźnie skacze. Jeszcze w czerwcu Polak zajmował 103. pozycję w rankingu ATP, a przed startem turnieju w Szwajcarii był już 28. Ta różnica dobrze pokazuje, jak daleką drogę przeszedł w ostatnich miesiącach – i jak wiele może się jeszcze zmienić po jednym turnieju.