Nasz duet tym razem startuje w challengerze 75 w Guayaquil
Tak w skrócie można podsumować tydzień Karola Drzewieckiego i Piotra Matuszewskiego, którzy przenieśli się do Ameryki Południowej. Para trafiła do Ekwadoru, gdzie na kortach ceglanych rozgrywany jest challenger ATP kategorii 75. W drabince turniejowej Polacy figurowali z numerem dwa rozstawienia i pierwsze spotkanie zakończyli zwycięstwem.
W 1/8 finału losy skrzyżyły ich drogi z Franco Roncadellim i Joaquinem Cardozo. Do gry jednak nie doszło – jeden z Urugwajczyków nie był w stanie zagrać, więc rywale nie wyszli na kort, a mecz oddano walkowerem na rzecz polskiej pary. Tak Drzewiecki i Matuszewski znaleźli się w kolejnej rundzie, nie rozgrywając nawet seta.
Pawlikowska przegrywa w Meksyku
Zupełnie inaczej wyglądał dzień Zuzanny Pawlikowskiej, która zagrała w parze podczas turnieju w meksykańskim Queretaro. U jej boku stała miejscowa zawodniczka, Maria Navarro Oliva. Po drugiej stronie siatki czekały rozstawione z numerem jeden Sofía Costoulas i Waleria Strachowa – Belgijka i Ukrainka. Sam turniej rozgrywany jest w kategorii WTA125.
Pierwszy set trzymał w napięciu do ostatniej piłki. Obie strony zaliczyły po jednym przełamaniu, więc o zwycięzcy zadecydował tie-break, a tam lepsze okazały się rywalki, wygrywając 7-3. Druga partia zaczęła się jeszcze gorzej dla Polki i Meksykanki – Costoulas i Strachowa od razu zabrały im gem serwisowy. Pawlikowska z Navarro Oliva nie poddały się i odpowiedziały przełamaniem w szóstym gemie, wyrównując na 3:3. To był jednak ostatni moment, gdy w meczu panowała równowaga – trzy kolejne gemy należały już do Belgijki i Ukrainki, które tym samym przypieczętowały awans do kolejnej fazy turnieju w Queretaro i zakończyły udział polsko-meksykańskiego duetu.