Iga Świątek nie zajęła miejsca w czołowej ósemce WTA Race w sezonie 2026. Efekt jest taki, że po raz pierwszy od 2020 roku Polka nie zagra w kończącym sezon turnieju WTA Finals.
W klasycznym rankingu WTA Świątek spadła na ósme miejsce, a w liczonym punktami z całego roku rankingu WTA Race zajęła dziewiątą pozycję. Do tego doszła wymuszona rezygnacja z turnieju rangi 500 w Ningbo, z którego Polka wycofała się z powodu kontuzji. Od 2020 roku Raszynianka za każdym razem znajdowała się wśród ośmiu najlepszych zawodniczek sezonu – do teraz.
A kontrast z niedawną przeszłością jest ogromny. Trzy lata wcześniej, w 2023 roku, Świątek triumfowała właśnie w WTA Finals, które wówczas rozgrywano w Cancun. W finale rozgromiła Jessicę Pegulę 6:1, 6:0.
Żarty w podkaście
Nieobecność Polki w elitarnym turnieju stała się tematem rozmowy w The Player’s Box Podcast, gdzie głos zabrały Jessica Pegula, Madison Keys i Jennifer Brady. Trio postanowiło nie przepuścić takiej okazji i pożartować z sytuacji Świątek.
„Wiedzieliśmy, że Iga kończy sezon z kontuzją. Wiemy również, że nie wystąpi na WTA Finals pierwszy raz od…” – zaczęła Pegula.
„Nie wiem, od dawna” – wtrąciła Madison Keys.
„Tak, dosłownie odkąd jest w tourze” – dodała Pegula. Najdalej poszła jednak Jennifer Brady, deblistka: „Chyba odkąd się urodziła”.
Żart nawiązuje do dotychczasowej dominacji Polki, która dwukrotnie zasiadała na szczycie rankingu WTA. Po raz pierwszy liderką była od kwietnia 2022 do września 2023 roku, a drugi raz – od listopada 2023 do października 2024 roku. To właśnie ta seria sukcesów sprawia, że sezon 2026 i nieobecność w WTA Finals odbijają się od reszty kariery Świątek tak mocno – i stały się gotowym materiałem na żart koleżanek z touru.