Darren Cahill od dawna sygnalizował, że kiedyś powiesi trenerską słuchawkę na kołku, i wszystko wskazuje na to, że z Jannikiem Sinnerem rozstanie się po zakończeniu obecnych rozgrywek. 61-letni Australijczyk myślał o odejściu już wcześniej, ale dał się przekonać do jeszcze jednego sezonu. Z liderem rankingu ATP pracuje od 2022 roku — przez ten czas Sinner zdobył pięć tytułów wielkoszlemowych.
Na koncie Cahilla są już współprace z Lleytonem Hewittem, Andre Agassim i Simoną Halep — odpowiednio Australijczykiem, Amerykaninem i Rumunką. Jako możliwego następcę wymieniano wcześniej Juana Carlosa Ferrero, byłego trenera Carlosa Alcaraza. Jak donosi jednak „The Times”, wybór padł na kogoś zupełnie innego.
Szwed od Wawrinki
Sinnera ma poprowadzić 50-letni Magnus Norman, Szwed, który na razie zajmuje się karierą Stana Wawrinki. Jest w tym jedno „ale”: Szwajcar gra swój ostatni sezon, a pożegnalna trasa kończy się dla niego na turnieju ATP w Bazylei. We wtorek, w pierwszej rundzie, zmierzy się tam z Czechem Jirim Lehecką.
Norman to w tenisie nazwisko z wagą. Między 1995 a 2004 rokiem zdobył 12 tytułów, a w 2000 roku wspiął się na drugie miejsce rankingu ATP. U boku Sinnera ma pomóc Włochowi wrócić na szczyt i będzie współpracował w sztabie z Simone Vagnozzim, dotąd asystentem Cahilla.
Zmiana trenera trafia na niełatwy moment w karierze Sinnera. Od lipca 2026 roku, gdy triumfował w Wimbledonie, nie rozegrał już żadnego meczu — winna jest uporczywa kontuzja kolana, choć wcześniej zdążył jeszcze wygrać turniej ATP w Monte Carlo. Włoch mówił nawet, że z powodu zdrowia skończy sezon przed czasem. Jest jednak szansa, że na kort wróci jeszcze w 2026 roku — plany mówią o występie w pokazowym Six Kings Slam w Arabii Saudyjskiej, zaplanowanym na 27 grudnia.
Choć nie gra, 25-letni Sinner wciąż jest na szczycie klasyfikacji ATP — w poniedziałkowym rankingu zajmuje pierwsze miejsce. Czy nowy trener pomoże mu tę pozycję utrzymać? To pytanie wciąż pozostaje bez odpowiedzi.