Alexander Zverev przystąpił do turnieju ATP 500 Erste Bank Open w Wiedniu z czymś znacznie ważniejszym na głowie niż tylko punkty do rankingu. Jeśli Niemiec dotrze do ćwierćfinału, może awansować na pozycję numer 1 światowego rankingu – i stać się nowym liderem już w najbliższy poniedziałek. Zanim jednak zdążył pomyśleć o fotelu lidera, musiał najpierw przetrwać pierwszą rundę, która niemal zakończyła jego turniej, zanim ten się na dobre rozkręcił.
Naprzeciw niemieckiego giganta stanął 20-letni Martin Landaluce, Hiszpan notowany na dopiero 67. miejscu w rankingu singlistów. Do Wiednia trafił dzięki dzikiej karcie, a to, że po drugiej stronie siatki stał mistrz tegorocznych Rolanda Garrosa i US Open, określany jako najlepszy tenisista sezonu 2026, zdawało się nie robić na nim żadnego wrażenia.
Mecz trwał trzy godziny i pięć minut, a skończył się wynikiem 7:5, 3:6, 7:6(11) dla Zvereva. Suche liczby nie oddają jednak tego, co działo się w trzecim secie – Niemiec musiał tam obronić aż cztery meczbole. Napięcie przeniosło się na tie-break, gdzie stan doszedł do szalonego 11-11, a decydujący punkt na 12-11 wygrał Zverev. Rozstrzygnięcie przyniósł moment, w którym Landaluce przestrzelił forhendem przy drugiej piłce meczowej rywala.
Mimo porażki młody Hiszpan odebrał owację od wiedeńskiej publiczności i nie powstrzymał łez po zejściu z kortu. Docenił to również zwycięzca. „Zostałem zepchnięty do granic. Martin rozegrał niesamowity mecz i należą mu się brawa. Jego forhend był wspaniały. Ja natomiast z pewnością muszę się poprawić” – powiedział Zverev po meczu.
Cobolli i Norrie bez niespodzianek, Dimitrow odpada
W innym spotkaniu pierwszej rundy rozstawiony z numerem czwartym Włoch Flavio Cobolli pokonał grającego z dziką kartą Bułgara Grigora Dimitrowa 6:4, 3:6, 6:3 – mecz trwał dwie godziny i kwadrans. W drugiej rundzie czeka go włoski pojedynek, bo rywalem będzie rodak Matteo Berrettini.
Formę potwierdził też Cameron Norrie. Brytyjczyk rozprawił się z wyżej klasyfikowanym Francisco Cerundolo 6:4, 6:1, zameldował się w 1/8 finału i – co może cieszyć go najbardziej – przerwał serię pięciu kolejnych porażek.
Erste Bank Open potrwa do niedzieli 1 listopada. Zwycięzcę czeka 500 punktów do rankingu ATP i premia finansowa w wysokości 523,3 tys. euro – a dla Zvereva, zależnie od tego, jak daleko sięgnie w tym turnieju, może to być równocześnie bilet na szczyt światowej klasyfikacji.