Zanim zdążył formalnie przywitać się z zawodnikami, Marcin Matkowski musiał odpowiedzieć na pytanie, które od miesięcy wisi nad polskim tenisem. Co z Hubertem Hurkaczem? Nowy kapitan reprezentacji Polski w Pucharze Davisa nie unikał tego tematu. Przypomniał, że to on i Hurkacz grali razem w kadrze w 2017 i 2018 roku, a dziś łączą ich koleżeńskie relacje.
Sprawę łatwo nazwać, trudniej rozwiązać. Najważniejszym zadaniem Matkowskiego będzie powrót reprezentacji do Grupy Światowej Pucharu Davisa. Sam przyznaje jednak, że uda się to tylko wtedy, gdy do gry w kadrze wróci Hurkacz – najlepszy polski tenisista. A ten w kadrze nie zagrał od 2024 roku; swoją ostatnią nieobecność w Brisbane tłumaczył trudnościami logistycznymi i chęcią skupienia się na powrocie do dobrej formy po kontuzji.
Matkowski ma to na uwadze. Zaznacza, że poza tym sezonem Hurkacz regularnie grał w kadrze i był jej liderem, a tym razem zabrakło go z konkretnego powodu – trudniejszego sezonu związanego z powrotem po urazie.
Wierzę, że uda nam się osiągnąć cel, czyli wrócić do finału Grupy Światowej
Nominacja nie spadła z nieba bez konsultacji. Jak przekazał Matkowski, władze Polskiego Związku Tenisowego konsultowały jego kandydaturę z zawodnikami i wszyscy mieli być zadowoleni z tego wyboru. Mimo to nowy kapitan przyznaje, że przed oficjalną nominacją nie miał jeszcze okazji porozmawiać z kadrowiczami. To ma się szybko zmienić – zamierza spotkać się z Hurkaczem osobiście albo zadzwonić do niego, by omówić plany na nadchodzący sezon.
Trzy punkty planu i wizyty na turniejach
Priorytety Matkowski już sobie poukładał. Pierwszy to atmosfera – chce, by zawodnicy chcieli przyjeżdżać na mecze Pucharu Davisa i dobrze wspominali ten czas. Drugi to logistyka: odciążenie zawodników w organizacji wszystkiego, co dzieje się wokół turniejów. Trzeci dotyczy samej gry – merytorycznych podpowiedzi w trakcie meczów.
Działaczom zapowiedział coś więcej niż bierne czekanie w hotelu kadry. Wybierze się na kilka turniejów indywidualnych zawodników, by lepiej ich poznać i spróbować pomóc. W gronie kadrowiczów, którym może się to przydać, jest m.in. Kamil Majchrzak.
Swoją rolę określa bez owijania w bawełnę.
Chcę być aktywnym kapitanem i pomagać zawodnikom w ich karierach
Czy to wystarczy, by przekonać Hurkacza do powrotu? Odpowiedź przyniesie dopiero rozmowa, którą Matkowski wciąż planuje. Na razie wiadomo tylko jedno: bez najlepszego polskiego tenisisty powrót do elity Pucharu Davisa pozostanie teoretyczny.