Kiedy ze sceny w Londynie padło jego nazwisko, Harry Kane na moment zabrakło słów. 33-letni napastnik odebrał Złotą Piłkę — pierwszą w swojej karierze — już jako zawodnik Bayernu Monachium. Chwilę wcześniej odebrał nagrodę dla najlepszego strzelca sezonu, więc kiedy wywołano go po raz drugi, w sali nikt nie był specjalnie zaskoczony.
Trudno się z tym wyborem spierać, jeśli spojrzeć na liczby. W sezonie 2025/2026, licząc mecze klubowe i reprezentacyjne razem, Kane strzelił 73 gole. Z Anglią dotarł do trzeciego miejsca na mundialu w Ameryce Północnej. Z Bayernem sięgnął po mistrzostwo Niemiec i Puchar Niemiec, a przy tym po raz kolejny skończył sezon jako król strzelców Bundesligi.
Dla Kane’a sama gala w Londynie miała dodatkowe znaczenie. „Brakuje mi słów. Fakt, że gala odbywa się w Londynie, czyni to wydarzenie jeszcze bardziej wyjątkowym. To był dla mnie dobry znak. Dziękuję wszystkim, którzy na mnie głosowali. Domyślam się, że wybór nie był w tym roku łatwy” — powiedział na scenie.
Wszystko jest możliwe. Trzeba tylko ciężko pracować, nawet wtedy, gdy nikt nie patrzy. Każdy chłopiec czy dziewczynka, którzy pragną spełnić swoje marzenia – dla was wszystko jest możliwe. Nie byłem dzieckiem, któremu wszystko przychodziło łatwo i które od razu wspięło się na szczyt. Musiałem doświadczyć również trudnych chwil. Musiałem odnaleźć własną drogę, by stać się najlepszym z najlepszych.
W podziękowaniach wymienił trenerów, z którymi pracował przez lata, byłą drużynę Tottenham Hotspur oraz żonę Kate. To właśnie w Tottenhamie budował swoją reputację, zanim przeniósł się do Bawarii — a imię żony padło ze sceny jako jedno z pierwszych.
Koniec 25-letniej niemocy Anglii
Przed Kane’em ostatnim Anglikiem z Złotą Piłką w rękach był Michael Owen, w 2001 roku. BBC napisało wprost: Kane przerywa 25-letnią niemoc Anglii w tym plebiscycie. Brytyjski nadawca przypomniał przy tym, że jeszcze niedawno najlepszym miejscem Kane’a w tym rankingu było dziesiąte, a w minionym sezonie pod względem indywidualnych osiągnięć był po prostu „bezkonkurencyjny”. „The Guardian” nazwał go absolutnie zasłużonym zdobywcą najważniejszego wyróżnienia w piłce nożnej, a „Daily Mail” zmieścił wszystko w jednym słowie tytułu: „Kane Zdobywca”.
W Niemczech ton był podobny, choć z lokalnym akcentem. Ostatnim graczem Bundesligi, który trzymał Złotą Piłkę przed Kane’em, był Matthias Sammer — w 1996 roku. „Kicker” ogłosił na stronie głównej: „Znaleziono następcę Sammera”. „Bild” po prostu nazwał piłkarza Bayernu „królem”, a monachijski „Abendzeitung Muenchen” napisał, że triumf Kane’a to ogromny krok naprzód dla wizerunku niemieckiej piłki nożnej.
W tegorocznym plebiscycie nie zabrakło jeszcze jednego gracza Bayernu — Michael Olise zajął dziewiąte miejsce, co tylko podkreśliło, jak silna była monachijska ekipa w minionym sezonie.