Co takiego działo się przed London Palladium, że tłum nagle oszalał na widok jednego piłkarza? Sprawa jest prosta: pod budynek, w którym odbywa się ceremonia wręczenia Złotej Piłki, podszedł Kylian Mbappe. Czekający na zewnątrz kibice przywitali go głośnymi okrzykami. Francuz nie przeszedł obok nich obojętnie — zatrzymał się i rozdał kilka autografów.
Całe zajście nagrano i opublikowano na oficjalnym koncie Złotej Piłki w serwisie X. Trudno się zresztą dziwić, że to właśnie wokół Mbappe zrobiło się najgłośniej — Francuz znalazł się w ścisłej dziesiątce tegorocznego plebiscytu. W sezonie branym pod uwagę przez kapitułę strzelił 42 gole w 44 meczach w barwach Realu Madryt, dla którego gra na co dzień. A jeśli doliczyć występy w reprezentacji Francji, bilans robi się jeszcze bardziej imponujący: 58 bramek i 13 asyst w 60 spotkaniach.
Błyszczał przede wszystkim na mistrzostwach świata rozgrywanych w USA, Kanadzie i Meksyku. Strzelił tam 10 goli i został najlepszym strzelcem turnieju, za co odebrał Złoty But.
Kto jeszcze powalczy o statuetkę
Mbappe nie jest jedynym reprezentantem Francji w czołowej dziesiątce. Towarzyszy mu Ousmane Dembele, triumfator plebiscytu sprzed roku, a także Michael Olise, który również trafił do grona dziesięciu najlepszych piłkarzy 2026 roku.
Mocno obsadzona jest też reprezentacja Hiszpanii — świeżo upieczonego mistrza świata. Wśród nominowanych są Lamine Yamal, Rodri oraz Fabian Ruiz. Rodri zresztą zwycięzcą jednej edycji już był — wygrał w 2024 roku.
Listę zamykają piłkarze z czterech innych krajów: szansę na nagrodę ma Norweg Erling Haaland, Anglik Harry Kane oraz Gruzin Chwicza Kwaracchelia. Nie zabrakło też Lionela Messiego — Argentyńczyka, który ma już na koncie osiem Złotych Piłek, czyli rekord, do którego nikt z obecnej stawki nawet się nie zbliża.