Przewaga Kazaszki w całym pojedynku nie podlegała dyskusji – tak najkrócej można podsumować finał turnieju WTA 500 w Ningbo. Jelena Rybakina rozprawiła się z Leylah Fernandez w dwóch setach, 6:2, 6:2, sięgając po tytuł na kortach twardych w chińskim mieście.
Dla liderki światowego rankingu WTA to kolejny dowód formy, jaką prezentuje w ostatnich tygodniach. Przez cały turniej reprezentantka Kazachstanu właściwie nie dała rywalkom żadnych szans, a do finału ruszyła w błyskawicznym tempie.
Pierwszą przeciwniczką Rybakiny była reprezentantka Uzbekistanu Polina Kudiermietowa, 23-letnia zawodniczka. Mecz skończył się po 33 minutach – przy stanie 0:5 Kudiermietowa poddała się z powodu kontuzji.
W ćwierćfinale na drodze Kazaszki stanęła doświadczona polska tenisistka Katarzyna Kawa. Polka nie oddała pola bez walki – wygrała drugiego seta – ale mecz zakończył się jej porażką 6:1, 3:6, 6:1. Po Ningbo Kawa zajmuje 106. miejsce w rankingu live WTA.
Do finału Rybakina dotarła po zwycięstwie nad Dianą Sznajder 6:3, 7:5 w półfinale.
Droga Fernandez do finału
Kanadyjka Leylah Fernandez miała przed finałem znacznie więcej do zrobienia. Po kolei pokonała Elise Mertens 2:6, 6:3, 7:5, Aliaksandrę Sasnowicz 7:5, 6:7, 6:3 oraz Jekatierinę Aleksandrową 4:6, 6:2, 6:1, a w półfinale poradziła sobie z Marie Bouzkovą, wygrywając 6:3, 7:5.
To jednak nie przełożyło się na finał – tam Fernandez nie znalazła recepty na grę Rybakiny, która zamknęła spotkanie w dwóch setach bez większego wysiłku.