„Skrzydłowy odczuwał dyskomfort w lewej nodze podczas rozgrzewki” — tak portugalski portal Record opisał moment, który pokrzyżował plany FC Porto jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Oskar Pietuszewski miał rozpocząć mecz z Gil Vicente w podstawowym składzie, lecz tuż przed startem doszło do nagłej zmiany. Po konsultacji z lekarzem Nelsonem Pugą zapadła decyzja, że Polak nie wystąpi. Na jego miejsce wszedł Borja Sainz — i właśnie to on rozstrzygnął losy spotkania.
Gil Vicente przegrał z FC Porto 0:1. Jedyną bramkę strzelił Sainz w 64. minucie, trafiając w dolny narożnik po znalezieniu się w polu karnym. Bramkarz gospodarzy Lucao nie miał żadnych szans. Do przerwy na tablicy świecił jeszcze remis 0:0 — FC Porto, mistrz Portugalii i uczestnik Ligi Mistrzów, miało na starcie meczu tylko niewielką przewagę w posiadaniu piłki.
Dla Pietuszewskiego to kolejny cios zdrowotny. Skrzydłowy już wcześniej pauzował w pierwszych tygodniach sezonu z powodu problemów fizycznych.
Bednarek i Kiwior w defensywie, Gil Vicente bez kompleksów
W obronie gości zagrali środkowi defensorzy Jan Bednarek i Jakub Kiwior, obaj reprezentanci Polski, wystawieni w podstawowym składzie FC Porto prowadzonego przez Francesco Fariolego. Dla ekipy z Porto nie była to jednak formalność. Gil Vicente w tabeli ligowej zajmuje miejsce tuż za strefą premiowaną awansem do europejskich pucharów i do końca stawiało realny opór.
Trener gospodarzy sięgał po zmiany szybciej niż rywal. Już w 46. minucie Gabriego Veigę zmienił Hwang In-Beom, a w 59. minucie na boisko w miejsce Andre Silvy wszedł nowy napastnik Samu Aghehowa. W 72. minucie Farioli przeprowadził podwójną zmianę — Alan Varela wszedł za Pablo Rosario, a Santiago Gimenez zastąpił bohatera meczu Borję Sainza.
Końcówka przyniosła dodatkowe emocje. W 84. minucie Marvin Elimbi z Gil Vicente obejrzał czerwoną kartkę za faul, co jeszcze bardziej skomplikowało sytuację gospodarzy walczących o wyrównanie. Wcześniej żółtą kartkę zobaczył Pablo Rosario z FC Porto. Nad przebiegiem gry czuwał sędzia Luis Godinho.
Podstawowy skład Gil Vicente: Lucao, Ricardo Esgaio, Marvin Elimbi, Jonathan Buatu, David Moreira, Andreas Lausen, Diogo Prioste, Murilo, Santi Garcia, Joelson Fernandes i Walace Franca. FC Porto wystawiło: Diogo Costę, Alberto Costę, Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora, Zaidu Sanussiego, Victora Froholdta, Pablo Rosario, Gabriela Veigę, Pepe, Andre Silvę i Borję Sainza.
Jedna bramka wystarczyła, by FC Porto wywiozło z trudnego terenu trzy punkty. Dla Pietuszewskiego i klubowego sztabu medycznego najważniejsze pytanie brzmi teraz, jak szybko skrzydłowy wróci do gry po kolejnym problemie z lewą nogą.