Czwarty gem trzeciego seta. Iva Jovic serwuje przy stanie, który jeszcze przed chwilą dawał jej kontrolę nad meczem – i wpada w podwójny błąd serwisowy. Diana Sznajder nie zwleka. Wykorzystuje pierwszą z dwóch szans na przełamanie, zamyka akcję efektownym lobem i wychodzi na prowadzenie 3:1. To właśnie ten moment przesądził o losach jednego z najciekawszych pojedynków turnieju WTA 500 w Ningbo.
Rosjanka, notowana na 13. miejscu w rankingu WTA, pokonała Amerykankę Ivę Jovic, zajmującą 12. pozycję, w trzysetowym boju 6:3, 4:6, 6:1. Starcie trwało ponad dwie godziny, a jego przebieg kilka razy odwracał się o 180 stopni.
Pierwszy set zaczął się od oporu Jovic, która pierwszą piłkę setową odrobiła asem serwisowym. Od stanu 2:3 jednak inicjatywę przejęła Sznajder – wygrała cztery gemy z rzędu i zamknęła partię na swoją korzyść. Statystyki potwierdzały jej przewagę: więcej winnerów (8-5) i mniej niewymuszonych błędów (9-12) niż u rywalki. Komentator Canal+Sport podsumował ten fragment bez ogródek: „Rozkręca się Sznajder. Gra świetnie w obronie oraz ataku. Trudne zadanie dla Jovic. Początek meczu nie wskazywał, że tak może przebiegać ten pierwszy set”.
Drugi set należał już do Amerykanki. O jego losach zdecydował siódmy gem – Sznajder straciła w nim własny serwis do 15 i strat już nie odrobiła. Poziom tenisa był na tyle wysoki, że skomentowano go słowami: „Wyniszczające granie momentami z obu stron. Niesamowite są niektóre wymiany”.
Decydujący set i dramatyczny finał
W trzeciej partii Sznajder błyskawicznie odzyskała inicjatywę po wspomnianym podwójnym błędzie Jovic w czwartym gemie. I nie zwolniła tempa. W szóstym gemie wykorzystała kolejne dwa break pointy, a przy pierwszym z nich uderzyła pięknie z bekhendu wzdłuż linii, budując przewagę 5:1. Mecz zamknęła efektownie – trzecią piłkę meczową wykorzystała serwisem na asa.
Zwycięstwo otwiera Sznajder drogę do półfinału, w którym zmierzy się ze zwyciężczynią ćwierćfinałowego pojedynku Katarzyna Kawa – Jelena Rybakina. Ta para zagra w piątek. Kawa, zajmująca 128. miejsce w rankingu WTA, stanie przed ogromnym wyzwaniem – jej rywalką będzie aktualna liderka światowego rankingu, Kazaszka Jelena Rybakina. Co istotne, będzie to pierwszy bezpośredni mecz między tymi zawodniczkami w historii.
Porażka Jovic odbije się też poza kortem w Ningbo. Amerykanka straciła już szansę na wyprzedzenie Mai Chwalińskiej w rankingu WTA.