W pierwszej rundzie BNB Ningbo Open 2026 Maja Chwalińska miała zmierzyć się z Katarzyną Kawą. Do tego spotkania jednak nie dojdzie – Polka wycofała się z turnieju. Decyzję podjęła sama zawodniczka, a powodem jest uraz lewego uda.
Stało się to po bardzo intensywnym tygodniu w Wuhan. Chwalińska rozegrała tam sześć spotkań i po raz pierwszy w karierze triumfowała w turnieju rangi WTA 1000. W niedzielnym finale pokonała Brytyjkę Sonay Kartal 2:6, 6:4, 6:2. Dzięki temu sukcesowi awansowała na najwyższe w karierze, 11. miejsce w rankingu WTA.
W poniedziałek, krótko po tym triumfie, Polka opublikowała oświadczenie w relacji na Instagramie, informując w nim o rezygnacji ze startu w Ningbo.
Z przykrością informuję, że w tym roku będę musiała opuścić turniej w Ningbo. Ostatnie dwa tygodnie były bardzo wymagające fizycznie, a moje ciało potrzebuje odpoczynku i regeneracji.
Chwalińska zaznaczyła, że bardzo liczyła na występ w Chinach. „Bardzo nie mogłam się doczekać gry w Ningbo, zwłaszcza że słyszałam o tym turnieju same wspaniałe rzeczy” – napisała. Na koniec skierowała kilka słów do organizatorów i uczestników imprezy.
Życzę turniejowi i wszystkim zaangażowanym wszystkiego, co najlepsze, i mam nadzieję, że wrócę w przyszłym roku!
Kto zastąpi Polkę?
Jej miejsce w głównej drabince zajęła Ukrainka Daria Snigur, która dostała się do turnieju jako „szczęśliwa przegrana” z eliminacji. To ona zagra teraz w pierwszej rundzie z Katarzyną Kawą – rywalką, z którą pierwotnie miała się zmierzyć Chwalińska.