Tydzień przed galą w końcu wiadomo, kto poprowadzi ceremonię. Wydarzenie odbędzie się w poniedziałek 26 października w Londynie, a rolę gospodarzy obejmą Thierry Henry i Kate Scott.
To nie przypadkowy duet. Henry i Scott dobrze się znają ze wspólnej pracy przy programie UCL Today, emitowanym przez amerykańską stację CBS Sports. W tym samym paśmie, towarzyszącym wieczorom Ligi Mistrzów, regularnie pojawiają się też Jamie Carragher i Micah Richards — telewizyjna chemia między Francuzem a Brytyjką była więc sprawdzana niejednokrotnie.
Dla Kate Scott to powrót do roli, którą zna lepiej niż ktokolwiek inny w tym zestawieniu. Brytyjka prowadziła ceremonię Złotej Piłki już w 2014 i 2015 roku. Dochodzi do tego językowa swoboda — mówi po angielsku, francusku, hiszpańsku i niemiecku, a przy międzynarodowej widowni i równie międzynarodowej liście nominowanych to żadna drobnostka.
Dla Thierry’ego Henry’ego będzie to za to coś zupełnie nowego. Tegoroczna gala oznacza jego debiut w roli prowadzącego. Jako zawodnik przechodził przez tę ceremonię z drugiej strony aż dziewięć razy — tyle razy był nominowany do Złotej Piłki, nigdy jednak jej nie zdobywając. Reszta jego dorobku nie pozostawia wątpliwości, kim był na boisku: mistrzostwo świata w 1998 roku, mistrzostwo Europy w 2000 i Liga Mistrzów wywalczona w 2009 roku jako napastnik reprezentacji Francji.
Zmiana warty po Gullicie
Rok temu współgospodarzem gali był Ruud Gullit, były reprezentant Holandii. Tym razem organizatorzy postawili na duet łączący telewizyjne doświadczenie Scott z nazwiskiem Henry’ego — legendy, która skończyła karierę, lecz do piłkarskich salonów wraca w zupełnie nowej roli.