Jak zatrzymać lidera, który do tej pory szedł od zwycięstwa do zwycięstwa? Unia Oświęcim poradziła sobie z tym we własnej hali, pokonując BS Polonię Bytom 3:2. Spotkanie rozegrano w ramach 10. kolejki TAURON Hokej Ligi, a stawka była wysoka – Polonia przyjechała do Oświęcimia jako liderka rozgrywek.
Gospodarze szybko odskoczyli na 2:0 i tę przewagę Bytom długo nie mógł odrobić. Drugie trafienie dla biało-niebieskich zapisał na swoim koncie napastnik Unii Damian Tyczyński. Polonia odpowiedziała jednak golem, po którym na tablicy świetlnej pojawiło się 2:1 dla gospodarzy. W 56. minucie Jere Jokinen przywrócił Unii dwubramkową przewagę, ustalając wynik na 3:1. Bytomianie do końca walczyli o coś więcej – w końcówce meczu Ołeksij Worona zdobył kontaktowego gola, ustalając ostateczny wynik na 3:2.
Statystyka strzałów wcale nie przemawiała na korzyść Unii – to Polonia oddała więcej uderzeń na bramkę gospodarzy. Tym bardziej zaważyła postawa bramkarza Unii Igora Tyczyńskiego, który zanotował w tym meczu 30 udanych interwencji. Obydwa gole dla Bytomia stracił dopiero w trzeciej tercji.
Igor Tyczyński ma w Oświęcimiu nie tylko swoich kibiców – na trybunach i w szatni czeka na niego też rodzina. To brat strzelca drugiego gola, Damiana Tyczyńskiego. Napastnik nie szczędził bramkarzowi uznania, choć nie obyło się bez żartu. „Myślę, że gdyby nie on, wynik mógłby być inny, bo Polonia w kilku momentach naprawdę nas przycisnęła i mogła strzelić bramki” – powiedział Damian Tyczyński. Przyznał też, że forma brata nie była ostatnio najwyższa. „Miał ostatnio słabszy okres, ale tak to w hokeju jest – raz jest lepiej, raz gorzej” – ocenił, dodając od razu, żeby bratu „sodówka nie uderzyła do głowy”.
Cracovia już w niedzielę
Dzisiaj wszystko funkcjonowało. Blokowaliśmy strzały, nakręcaliśmy się w boksie, czego brakowało ostatnim razem
Tak Tyczyński podsumował zwycięstwo nad liderem. Chwilę później już mówił o kolejnym wyzwaniu. W niedzielę Unia Oświęcim zmierzy się z Comarch Cracovią – zespołem w świetnej formie, który, jak zauważył napastnik Unii, wygrał już szósty mecz z rzędu. „Gramy u siebie i chcemy wygrać ponownie” – zadeklarował Tyczyński, podkreślając, że Unia podejmie rywala na własnym lodowisku.
O pozycji Polonii w tabeli napastnik mówił bez nadmiernego respektu. „Nie patrzymy na to, że Polonia jest liderem. Za dwie kolejki może nim być ktoś inny” – stwierdził. Liczy też na to, że sobotnie zwycięstwo przyciągnie więcej kibiców na mecz z Cracovią. „Mam nadzieję, że zachęcimy kibiców, by w niedzielę przyszli w jeszcze większej liczbie” – powiedział Damian Tyczyński.