Kto jeszcze oprócz Igi Świątek i Mai Chwalińskiej zagra w głównej drabince turnieju WTA 500 w Ningbo? Odpowiedzi nie trzeba było długo szukać – Katarzyna Kawa przeszła przez kwalifikacje i zapewniła sobie miejsce w stawce.
33-letnia Kawa, zajmująca obecnie 127. miejsce w rankingu WTA, musiała przejść dwie rundy eliminacji. W pierwszej trafiła na Amerykankę Katie Volynets, notowaną na 88. pozycji. Polka wygrała pierwszego seta 6:1, a w drugim, przy prowadzeniu rywalki 4:3, Volynets poddała mecz z powodu problemów zdrowotnych. Całe spotkanie zajęło nieco ponad godzinę.
Dzień później czekało na nią trudniejsze zadanie. Daria Snigur, Ukrainka zajmująca 42. miejsce w rankingu, była najwyżej rozstawioną zawodniczką, z jaką Polka zmierzyła się w kwalifikacjach, a trenuje ją Polak, Dawid Celt. Scenariusz powtórzył się jednak niemal od słowa do słowa: Kawa wygrała pierwszą partię 6:1, a przy prowadzeniu 2:0 w drugim secie Ukrainka skreczowała. Ten mecz zajął zaledwie 39 minut.
Dwa walkowery zdrowotne rywalek wystarczyły, by Kawa stała się trzecią Polką w głównej drabince turnieju w Ningbo.
Świątek z wolnym losem, Chwalińska czeka na rywalkę
Dziewiąta rakieta świata Iga Świątek nie musi grać w 1/16 finału – dostała wolny los i od razu zagra w kolejnej rundzie. Inaczej wyglądała droga Mai Chwalińskiej, zajmującej 22. miejsce w rankingu: w sobotnim półfinale w Wuhanie pokonała właśnie Katarzynę Kawę. Teraz w Ningbo zmierzy się z jedną z kwalifikantek, choć nazwisko rywalki wciąż nie jest znane.
Turniej WTA 500 w Ningbo wystartuje w poniedziałek, 19 października. Tytułu broni liderka światowego rankingu Jelena Rybakina z Kazachstanu – a to oznacza, że polskie akcenty w stawce będą miały niełatwe, choć ciekawe towarzystwo.