Alejandro Davidovich Fokina jest w finale ATP Masters w Szanghaju. W półfinale ograł triumfatora Roland Garros i US Open, Alexandra Zvereva, 5:7, 6:4, 6:3. To kolejny rozdział szalonego tygodnia Hiszpana, który w fazie pucharowej turnieju zdążył już rozprawić się z Hubertem Hurkaczem.
Łatwo nie było od samego początku. Zverev przełamał rywala w 12. gemie i zamknął seta bez tie-breaka, wygrywając 7:5. Odpowiedź przyszła w drugiej odsłonie – Davidovich Fokina przełamał przy stanie 5:4, 40:30, wykorzystał pierwszą piłkę setową i wyrównał na 6:4.
Trzeci set to już była czysta huśtawka nerwów. Hiszpan ruszył z miejsca, przełamując serwis Zvereva i prowadząc 3:0. Przy stanie 5:2 miał nawet dwie piłki meczowe – Niemiec obronił obie. Mimo tego zwrotu Davidovich Fokina dowiózł zwycięstwo do końca, zamykając trzecią partię wynikiem 6:3.
Wcześniej pogromił Hurkacza w maratonie na trzy sety
Droga do półfinału też nie była usłana różami. W 4. rundzie turnieju Davidovich Fokina zmierzył się z Hubertem Hurkaczem (34. ATP) w pojedynku, który trwał ponad dwie godziny. Pierwszego seta, 6:1, wziął Polak. Hiszpan odpowiedział drugą partią, 6:3, dzięki jednemu przełamaniu. O awansie zdecydował tie-break w trzecim secie – Davidovich Fokina wygrał go 8-6.
To nie było ich pierwsze starcie w ostatnim czasie. 27-letni Hiszpan już wcześniej pokonał 29-letniego Hurkacza w finale challengera w Chengdu. W ćwierćfinale w Szanghaju miał za to nieco łatwiej – jego rywal, Francuz Arthur Gea (56. ATP), skreczował przy stanie 4:1 dla Hiszpana.
Sam turniej odbywa się w cieniu kontuzji Jannika Sinnera. Włoch z powodu problemów z kolanem nie zagra już do końca 2026 roku. Właśnie ta nieobecność sprawi, że Alexander Zverev wkrótce przejmie prowadzenie w rankingu ATP i będzie rozstawiony z numerem 1 w Melbourne – mimo porażki w Szanghaju. Za Niemcem mocny sezon: w 2026 roku dotarł do półfinału Australian Open, grał w finale Wimbledonu, a po raz pierwszy w karierze triumfował w dwóch turniejach wielkoszlemowych – Roland Garros i US Open.
Davidovich Fokina z kolei niedawno pożegnał się z turniejem w Tokio już po pierwszym meczu, przegranym z Matteo Berrettinim (46. ATP). Forma pokazana w Szanghaju to zupełnie inna twarz Hiszpana.
O tytuł Davidovich Fokina zagra z lepszym z pary Rafael Jodar (13. ATP) – Daniił Miedwiediew (5. ATP). Bez względu na wynik finału awans już teraz podniósł Hiszpana o 12 pozycji w rankingu, na 14. lokatę względem startu turnieju. Triumf w całym turnieju mógłby dać mu jeszcze jedno miejsce wyżej, z wyprzedzeniem Taylora Fritza.