48. minuta, rzut rożny dla Wisły Kraków. Juljan Shehu przytrzymuje za koszulkę Darko Grujcicia, ale sędzia Marcin Szczerbowicz nie widzi w tym podstaw do podyktowania jedenastki. Chwilę później sytuację bierze pod lupę VAR i znajduje inny powód – dotknięcie piłki ręką przez Ricardo Visusa zostaje uznane za karne, bo piłka odbiła się od ręki podpierającej, zanim trafiła w biodro zawodnika, a ręka nie dotykała jeszcze murawy. Do piłki podchodzi Angel Rodado. Bartosz Drągowski w bramce Widzewa nie wyczuwa jego intencji, ale los uśmiecha się do gospodarzy – strzał odbija się od poprzeczki.
Na tym kończy się najbardziej emocjonujący fragment meczu na Stadionie Miejskim przy aleji Piłsudskiego. Widzew Łódź i Wisła Kraków rozstały się bezbramkowym remisem. Obie strony miały przy tym swoje powody do niezadowolenia jeszcze przed ostatnim gwizdkiem.
Spotkanie przerwano na blisko dziesięć minut, gdy kibice Widzewa odpalili race. Kiedy gra wreszcie dobiegła końca, trybuny odpowiedziały piłkarzom gwizdami. Patrząc na to, co obie ekipy pokazały na boisku, trudno się temu dziwić.
Seria bez wygranej po obu stronach
Widzew przed tym meczem liczył na przełamanie – z dziewięciu ostatnich występów zanotował pięć remisów i cztery porażki. Tym razem punktu też nie udało się przekuć w trzy. Łodzianie wciąż czekają na wygraną od ponad dwóch miesięcy.
Wisła przyjechała do Łodzi poirytowana po przegranej 0:2 z Legią Warszawa, w której – jak podkreślano w klubie – zabrakło między innymi niepodyktowanego karnego. Remis w Łodzi tej frustracji nie ukoił, bo krakowianie wciąż nie wygrali żadnego meczu na wyjeździe w tym sezonie Ekstraklasy. Wcześniej Wisła przegrywała na wyjazdach 3:4 z Piastem Gliwice i 1:2 z Górnikiem Zabrze, remisując 2:2 z Pogonią Szczecin oraz 1:1 z Koroną Kielce.
Kapitan Wisły Alan Uryga podsumował spotkanie krótko po końcowym gwizdku. „Troszkę takie dwa oblicza. Do przerwy oddaliśmy pole Widzewowi, a potem się otrząsnęliśmy, mieliśmy kontrolę” – powiedział.
Oprócz zmarnowanego karnego Rodado najwięcej emocji w końcówce dał strzał Jusufa Gazibegovicia bezpośrednio z rzutu wolnego. Piłkarz Widzewa trafił w światło bramki, ale Marcel Łubik interweniował skutecznie i utrzymał czyste konto Wisły.
Jak wygląda tabela Ekstraklasy
Remis w Łodzi niczego nie zmienił na szczycie tabeli. Liderem pozostaje Górnik Zabrze z 25 punktami i bilansem bramkowym 19:9. Wisła Kraków zajmuje 6. miejsce z 18 punktami i bilansem 17:14, a Widzew Łódź jest 13. z 10 punktami i bilansem 14:15. Na samym dole tabeli znajduje się Raków Częstochowa z 6 punktami i bilansem 15:26.