⚡ Aktualnie:
Kto zmierzy się z Jake’em Paulem w Wigilię? Youtuber ogłasza powrót na ring w Dubaju Michał Cieślak: Całe życie pracowałem na walkę taką jak ta! Kto zajmie ostatnie dwa europejskie miejsca na Singapore Major 2026? MOUZ zmierzy się z FURIA o miejsce w wielkim finale PGL Masters Bucharest 2026 Vitality wraca z 1-13 na Cache i wyrzuca NAVI z PGL Masters Bucharest B1ad3: „Te porażki są dla nas bardzo przydatne” po wyjściu NAVI z PGL Masters Bucharest Kto zajmie ostatnie dwa europejskie miejsca na Singapore Major 2026? B8 już poza grą Czy infekcja wirusowa powstrzyma Antonellego przed historycznym tytułem w Meksyku? Kubica blokował Vettela w BMW. Wtedy pojawił się Red Bull Prawie wszystkie zespoły wystawią młodych kierowców w 1. treningu przed GP Meksyku Kto zmierzy się z Jake’em Paulem w Wigilię? Youtuber ogłasza powrót na ring w Dubaju Michał Cieślak: Całe życie pracowałem na walkę taką jak ta! Kto zajmie ostatnie dwa europejskie miejsca na Singapore Major 2026? MOUZ zmierzy się z FURIA o miejsce w wielkim finale PGL Masters Bucharest 2026 Vitality wraca z 1-13 na Cache i wyrzuca NAVI z PGL Masters Bucharest B1ad3: „Te porażki są dla nas bardzo przydatne” po wyjściu NAVI z PGL Masters Bucharest Kto zajmie ostatnie dwa europejskie miejsca na Singapore Major 2026? B8 już poza grą Czy infekcja wirusowa powstrzyma Antonellego przed historycznym tytułem w Meksyku? Kubica blokował Vettela w BMW. Wtedy pojawił się Red Bull Prawie wszystkie zespoły wystawią młodych kierowców w 1. treningu przed GP Meksyku

Świątek kontra Chwalińska w Wuhan. Trener zdradza, co Maja wie o słabości Igi

Zaktualizowano: 17.10.26 Opublikowane przez: Kacper

Restauracja w Rzymie, wiosna tego roku. Przy stoliku siada Mikołaj Weymann, trener, który kilka lat wcześniej prowadził Igę Świątek i Maję Chwalińską do tytułu drużynowych mistrzyń świata do lat 16. Rozmowa wywiązuje się prawie przypadkiem – juniorski turniej na Foro Italico trwa w tym samym miejscu i czasie co turniej seniorski, więc drogi dawnego trenera i jego byłej podopiecznej się przecinają. Nikt wtedy nie podejrzewał, że kilka miesięcy później te dwie zawodniczki staną po przeciwnych stronach kortu w półfinale turnieju WTA 1000.

W sobotę w Wuhan Iga Świątek, dziewiąta rakieta świata, zagra z Mają Chwalińską, numerem 22 globalnego rankingu, która od poniedziałku będzie notowana nie niżej niż na szesnastym miejscu. To pierwszy w historii polski półfinał turnieju z kategorii WTA 1000. Mecz nie zacznie się wcześniej niż o 12.30 polskiego czasu, a obejrzeć go będzie można w Canal+ Sport, z relacją na żywo na Sport.pl.

Trzy mecze, dwie wygrane Igi

Historia ich rywalizacji sięga dzieciństwa. Pierwszy oficjalny mecz między Świątek i Chwalińską, rozegrany w ramach turnieju Masters do lat 12, padł łupem Chwalińskiej. Świątek odpowiedziała w ćwierćfinale mistrzostw Polski do lat 14, gdzie okazała się lepsza. Trzecie starcie rozegrano w Sztokholmie w 2016 roku, tuż po tym, jak obie wywalczyły wspomniane mistrzostwo świata do lat 16 – i tym razem górą była Świątek. Sobotni półfinał w Wuhan będzie więc dopiero czwartym prawdziwym meczem na punkty między nimi. Od tamtych juniorskich lat obie poszły zupełnie innymi drogami – Chwalińska zdążyła choćby dojść do finału Rolanda Garrosa w swojej kategorii wiekowej.

Formy obu zawodniczek w Wuhan nie da się ocenić jako olśniewającej, przynajmniej nie według statystyk. Świątek w ćwierćfinale pokonała Ann Li, ale przy tym zaliczyła 28 niewymuszonych błędów wobec tylko 10 uderzeń kończących – sama Li miała 13 winnerów i aż 49 niewymuszonych błędów. Rundę wcześniej, w meczu z Ashlyn Krueger, bilans Polki wyglądał podobnie: 27 błędów przy dziewięciu winnerach, podczas gdy Amerykanka zakończyła spotkanie z 16 winnerami i 46 błędami.

Chwalińska w tych liczbach wypada zupełnie inaczej. W meczu z Marią Sakkari zanotowała 25 winnerów przy 23 niewymuszonych błędach, a w starciu z Lolą Jović – 17 winnerów do 15 błędów. Dla porównania, sama Sakkari w swoim ćwierćfinale skończyła z bilansem 37 winnerów i 35 niewymuszonych błędów. Chwalińska gra więc skuteczniej niż jej rywalki, nie fundując przy tym widowni lawiny błędów – a to akurat rodzaj gry, który może sprawić kłopot Świątek.

Iga nigdy nie lubiła niskich piłek, szczególnie na forhend, a Maja takie gra.

Tak Mikołaj Weymann opisuje słabość, którą – jego zdaniem – Chwalińska znała już w juniorskich latach i wciąż może wykorzystać. Trener, obecnie ponownie prowadzący kadrę Polek do lat 16, nie ma wątpliwości: sobotni pojedynek jest dużo bardziej wyrównany, niż wskazywałaby na to różnica w rankingu.

Natomiast samo to, że Maja wygra, jest w sumie tak samo prawdopodobne jak to, że wygra Iga.

To mocna deklaracja z ust człowieka, który znał obie zawodniczki, gdy jeszcze razem walczyły o mistrzostwo świata dla Polski. W sobotę w Wuhan okaże się, czy niska piłka na forhend Igi Świątek rzeczywiście zdecyduje o pierwszym polskim finale WTA 1000 w historii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Instalacja aplikacji
Pobierz