Bayern Monachium zremisował we wtorek 13 października 3:3 z Vikingiem Stavanger w Lidze Mistrzów. Norwegowie zaczęli fatalnie dla faworyta i po chwili prowadzili już 2:0. Mistrzowie Niemiec nie złożyli jednak broni – trzy gole z rzędu dały im prowadzenie 3:2, zanim Viking w końcówce doprowadził do wyrównania.
Prawdziwym problemem Bayernu okazała się jednak nie gra rywala, a czerwona kartka Michaela Olise. Francuz w krótkim odstępie czasu zebrał dwie żółte kartki i zostawił drużynę w dziesiątkę. Pierwszą zobaczył za faul w środkowej strefie boiska, po prawej stronie. Chwilę później doszło do spięcia z kapitanem Vikinga, Zlatko Tripiciem – Olise rzucił w niego piłką, trafiając prosto w twarz. Sędzia Georgi Kabakow nie miał wątpliwości: najpierw druga żółta, zaraz potem czerwona. Od 74. minuty Bawarczycy musieli grać w osłabieniu.
Kompany: „Wyjątkowo głupie”
Po meczu zachowanie Olise ocenił trener Bayernu Vincent Kompany w rozmowie z Prime Video. Irytacji nie krył.
Czerwona kartka była oczywiście wyjątkowo głupia. Rozmawialiśmy o tym i w takich kwestiach jesteśmy bardzo stanowczy. Nie chodzi o brak energii. Drużyna pracuje, ale coś takiego nie może się wydarzyć
Belgijski szkoleniowiec dodał, że piłkarz doskonale zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji.
On o tym wie. W takich sytuacjach jesteśmy bardzo konkretni. Widzę po jego oczach, że żałuje tego, co zrobił
To już drugi z rzędu podzielony wynik Bayernu. Wcześniej Monachijczycy zremisowali na wyjeździe z Augsburgiem w Bundeslidze.