Jakub Moder od początku 2025 roku gra w Feyenoordzie, tylko że jego rotterdamska przygoda od pierwszych tygodni idzie pod znakiem problemów zdrowotnych. Odkąd trafił do holenderskiego klubu, Polak już dwa razy wypadał z gry na dłużej — najpierw uraz pleców, teraz kłopoty z kolanem. To kolejny cios dla pomocnika, który wcześniej, jeszcze jako zawodnik Brighton, przechodził zerwanie więzadła krzyżowego.
Bilans Modera w barwach Feyenoordu trudno nazwać imponującym, choć oceniać go w oderwaniu od zdrowia po prostu się nie da. We wszystkich rozgrywkach Polak zagrał 30 razy, strzelił pięć goli i dołożył trzy asysty. 13 października trener Giovanni van Bronckhorst, pytany na konferencji przed meczem Ligi Mistrzów z Como, zapowiedział za to, że Moder może wrócić do kadry meczowej w ciągu dwóch tygodni.
Mimo tych zapowiedzi w mediach zaczęły krążyć spekulacje o możliwym powrocie Modera do Lecha Poznań — klubu, z którego kiedyś odszedł. Temat skomentował Aron Kattenpoel, dziennikarz portalu sportnieuws.nl, w rozmowie z WP SportoweFakty.
Nie sądzę, żeby miał grać w Feyenoordzie. Ma bardzo dobrych pomocników jako konkurentów, a jeden z nich to reprezentant Holandii
Zdaniem Kattenpoela Lech Poznań może naprawdę poważnie rozważać sprowadzenie Modera z powrotem. Taki ruch zamknąłby krótki, ale mocno pogmatwany rozdział w Rotterdamie i oznaczał powrót na Bułgarską — tam, skąd pomocnik wyruszał w swoją europejską podróż.
Reprezentacyjna kariera w tle
Niezależnie od tego, jak potoczy się jego klubowa przyszłość, Moder wciąż jest rozpoznawalną twarzą reprezentacji Polski. Ma na koncie 36 meczów w kadrze narodowej i dwie zdobyte bramki. To forma klubowa — a nie tylko zdrowie — zadecyduje teraz, czy selekcjoner zechce na niego liczyć przy najbliższych powołaniach.