Tomasz Grzegorczyk wraca do Arki Gdynia po raz drugi w karierze i od razu trafia na gorący termin – jego pierwszy mecz na ławce przypada na kolejkę przed derbami Trójmiasta. To jeden z dwóch nowych szkoleniowców, którzy zadebiutują w Betclic I lidze w ten weekend. Rozgrywki wracają po blisko trzytygodniowej przerwie reprezentacyjnej, tak samo jak PKO Ekstraklasa.
W Gdyni zmiana nastąpiła po porażce 1:2 z Pogonią Siedlce – to właśnie ten wynik kosztował pracę Marka Jarolima. Sezon Arki ma w sobie wyraźny paradoks: po spadku z Ekstraklasy zespół wygrał trzy z pierwszych czterech meczów, a potem, już pod wodzą Jarolima, nie zanotował w lidze ani jednego zwycięstwa. Czeski trener opuścił klub na 12. miejscu w tabeli.
Jego miejsce zajął Tomasz Grzegorczyk – twarz dobrze znana w Gdyni, bo Arkę prowadził już wcześniej. Ta poprzednia kadencja, z 2024 roku, wypadła pomiędzy pracą Wojciecha Łobodzińskiego i Dawida Szwargi. Wtedy bilans Grzegorczyka wyglądał tak: 11 zwycięstw, remis i dwie porażki. Stąd nadzieje kibiców, że nowy-stary trener szybko wyciągnie zespół z dołka. Pierwszy sprawdzian już w sobotę o 15:30 – Arka zagra z Polonią Warszawa.
Rywal też nie jest tu nowy. Polonię prowadzi Piotr Stokowiec, wcześniej szkoleniowiec Lechii Gdańsk, który do warszawskiego klubu wrócił, bo – podobnie jak Grzegorczyk w Gdyni – już kiedyś go prowadził. Pod jego wodzą Polonia zajmuje obecnie szóste miejsce w tabeli, więc Grzegorczyk startuje od razu z trudnym zadaniem.
Legnica stawia na Kroczka
Drugą zmianę trenerską odnotowano w Miedzi Legnica. Tam stery przejął Dawid Kroczek po Januszu Niedźwiedziu, który stracił pracę po przegranym 2:3 meczu ze Stalą Rzeszów. A przecież Miedź jeszcze niedawno zajmowała miejsce premiowane awansem – zanim seria słabszych wyników sprowadziła ją na ziemię. Tylko punkt w trzech kolejnych meczach mówi wszystko o tym spadku formy.
Kroczek nowicjuszem na ligowych ławkach nie jest. Cracovię objął w kwietniu 2024 roku, potem trafił do Rakowa Częstochowa – najpierw jako asystent Marka Papszuna, a w maju 2026 roku przejął pierwszy zespół po Łukaszu Tomczyku. Czasu w Częstochowie nie zapisał jednak europejskim sukcesem: Raków pod jego wodzą nie awansował do fazy ligowej Ligi Konferencji w tym sezonie. Debiut na ławce Miedzi zaliczy w niedzielę, na wyjeździe, na stadionie Odry Opole – mecz zaplanowano na 20:15.
Resztę kolejki też trudno nazwać bez znaczenia dla tabeli. W niedzielę o 14:30 ŁKS Łódź, ustawiony wyżej w klasyfikacji, przyjmie Ruch Chorzów. Łodzianie wygrali trzy z czterech wcześniejszych meczów na własnym stadionie, Ruch na wyjazdach triumfował od początku sezonu tylko raz – różnica w dyspozycji rzuca się w oczy. Kolejkę otworzy piątkowy mecz Podbeskidzia Bielsko-Biała z Pogonią Siedlce o 20:30, a zamknie poniedziałkowe starcie Stali Rzeszów z Lechią Gdańsk o 18:00.