Czy sama zmiana trenera wystarczy, by rozładować miesiące napięć w szatni giganta? W przypadku Realu Madryt odpowiedź wydaje się jedna: nie.
Hiszpańska rozgłośnia Cadena SER poinformowała, że relacje wewnątrz zespołu od miesięcy pozostają bardzo chłodne. Anton Meana w programie „El Larguero” nie szukał dyplomatycznych słów. „Jedyny problem polega na tym, że atmosfera w tej szatni jest nadal równie lodowata jak pięć miesięcy temu” – powiedział.
Problem nie zrodził się wraz z nowym trenerem – ma dłuższą historię. Według Cadena SER napięcia między zawodnikami istniały już za kadencji Xabiego Alonso i Alvaro Arbeloi. Punktem kulminacyjnym była bójka między Federico Valverde i Aurelienem Tchouamenim, do której doszło w maju w ośrodku treningowym w Valdebebas. Gazeta „AS” informowała, że w wyniku starcia Valverde doznał urazu głowy i potrzebował pomocy medycznej. „El Confidencial” donosił z kolei, że to nie był jedyny konflikt w szatni i że w sprawę musiały się zaangażować władze klubu.
Latem Real postawił na radykalne rozwiązanie – zatrudnił Jose Mourinho. Jednym z jego zadań miało być właśnie uporządkowanie relacji wewnątrz zespołu. Efekty? Mizerne. W sierpniu „AS” opisywał ponowne spotkanie Valverde i Tchouameniego w Valdebebas jako „ranę czekającą na zabliźnienie”. We wrześniu obaj ponownie znaleźli się razem w podstawowym składzie. Formalnie wszystko gra. Atmosfera jednak nie.
Mbappe pod lupą po nocnym wyjściu
Do napięć w szatni dołożyła się sprawa Kyliana Mbappe. Francuz pauzował po urazie odniesionym 25 września podczas meczu reprezentacji Francji z Turcją. W trakcie przerwy od gry został sfotografowany podczas wyjścia do paryskiego klubu nocnego, a później opublikował nagranie z jazdy na rowerze, co wywołało dodatkowe komentarze. Według hiszpańskich mediów Mourinho przeprowadził z nim rozmowę i zasugerował mu większą ostrożność w życiu poza boiskiem. Klub oficjalnie nie dopatruje się jednak problemu w zachowaniu napastnika i zamierza go publicznie wspierać.
Cadena SER przekazała, że stan fizyczny Mbappe jest „optymalny”, dzięki czemu może znaleźć się w podstawowym składzie w najbliższym spotkaniu. To będzie o tyle istotne, że Real przed przerwą przegrał z Atletico Madryt 1:2, a punkty są potrzebne już teraz – przed klubem seria starć z Villarrealem, Romą, Sevillą i Lipskiem. Na horyzoncie widać już 25 października – datę El Clasico z Barceloną. Ten mecz może pokazać, czy Mourinho zdołał cokolwiek naprawić, czy lodowata atmosfera z szatni przeniesie się także na boisko.