Jan Bednarek nie zobaczy boiska w meczu z Rumunią. Powód: żółta kartka. Obrońca FC Porto obejrzał ją w poniedziałek w Zenicy, w starciu Bośnia i Hercegowina – Polska. Sędzia Jeremie Pignard ukarał go za faul, po którym padł rzut karny dla gospodarzy. A w Lidze Narodów obowiązuje twarda zasada – dwie żółte kartki oznaczają przymusową pauzę. Bednarek w kolejnym spotkaniu nie zagra.
Rumunia zmierzy się z Polską w Bukareszcie 14 listopada o godzinie 20.45. Dla Jana Urbana to spory kłopot – Bednarek od dłuższego czasu jest u niego pierwszym wyborem na środku obrony.
Kogo wystawi Urban?
Selekcjoner ma kilka nazwisk do wyboru. Mówi się o Kacprze Potulskim, Tomaszu Kędziorze i Przemysławie Wiśniewskim, a gdyby trzeba było sięgnąć po deskę ratunku ostatniej szansy – o młodym Wojciechu Mońce. Nie każdy jednak widzi w tym gronie dobre rozwiązanie. Jacek Bąk, były kapitan kadry, bez ogródek wykreślił z listy Przemysława Wiśniewskiego.
I tu zaczyna się drugi wątek tej historii – bo kartkowy problem może się jeszcze rozrosnąć. Po meczu z Bośnią i Hercegowiną na celowniku pauzy znaleźli się też Matty Cash, Piotr Zieliński, Karol Świderski, Jakub Kiwior, Tymoteusz Puchacz, Nicola Zalewski i Norbert Wojtuszek. Wystarczy, że któryś z nich zobaczy żółty kartonik w Bukareszcie, a czeka go dokładnie ten sam los co Bednarka.
Jest jednak i dobra wiadomość. Robert Lewandowski ma za sobą odbytą pauzę i wraca do gry – z Rumunią zagrać może.