Nikola Bartunkova jest w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Pekinie. W IV rundzie pokonała Sinję Kraus w trzech setach, a wynik 6:0, 4:6, 6:3 dla 20-letniej Czeszki mówi sam za siebie — zwłaszcza że w stawce rozstawiona była z numerem 26.
Droga Bartunkovej przez pekińską drabinkę od początku zwracała uwagę. Zaczęła od drugiej rundy, gdzie odprawiła Magdalenę Fręch. Potem przyszło jej dotychczas największe zwycięstwo w karierze — wyeliminowała drugą rakietę świata, Arynę Sabalenkę.
Jej czwartkowa rywalka też przeżywała udany tydzień. Sinja Kraus, docierając do czwartej rundy w Pekinie, zanotowała najlepszy wynik w karierze w turniejach rangi WTA 1000. Wcześniej pokonała Dajanę Jastremską, a ta z kolei zdążyła wcześniej wyeliminować Maję Chwalińską.
Sam mecz Bartunkova – Kraus to istny rollercoaster. Pierwszego seta Czeszka rozstrzygnęła do zera — trzy przełamania, w tym obrona dwóch break pointów już w trzecim gemie. W drugiej partii sytuacja się odwróciła. Kraus przełamała rywalkę, odskoczyła na 3:1 i domknęła seta wynikiem 6:4. Najwięcej emocji dostarczył jednak ósmy gem tej partii: Bartunkova prowadziła już 0:40 przy podaniu Austriaczki, ta jednak nie poddała się i wygrała pięć akcji z rzędu, ratując gema.
O tym, kto pojedzie dalej, zadecydował szósty gem seta decydującego. Przełamanie w tym momencie dało Bartunkovej kontrolę nad partią — i całym meczem, który zamknęła wynikiem 6:3.
Czeski pojedynek o półfinał
To pierwszy w karierze ćwierćfinał turnieju rangi WTA 1000 dla Nikoli Bartunkovej. Czeka ją teraz rodaczka — rozstawiona z numerem 7 Karolina Muchova, która awansowała po trzysetowym zwycięstwie nad Naomi Osaką. W walce o półfinał China Open zobaczymy więc czeski pojedynek.
Rozgrywany na twardym korcie turniej w Pekinie to impreza rangi WTA 1000 z pulą nagród sięgającą 9,415 mln dolarów.