Jak to zrobił? Zawodnik rozstawiony z numerem ósmym odrabia stratę 2:4 w dwóch różnych setach jednego meczu i w dodatku ogrywa gracza z czołowej dziesiątki rankingu ATP. Valentin Vacherot pokazał właśnie to w niedzielę w Tokio, pokonując Arthura Filsa 7:5, 4:6, 6:4 w ćwierćfinale turnieju ATP 500. Spotkanie odbyło się 4 października 2026 roku w ramach Kinoshita Group Japan Open Tennis Championships.
Turniej w Tokio rozgrywany jest na kortach twardych, a pula nagród wynosi 2,342 mln dolarów. Vacherot był w nim rozstawiony z numerem ósmym. Fils z kolei musiał przebijać się do głównej drabinki przez kwalifikacje — zbyt późno zgłosił się do zawodów.
Mecz był daleki od jednostronnego. W pierwszym secie Vacherot odrabiał stratę 2:4, obronił dwa setbole i wygrał ostatecznie 7:5. Stracił drugą partię, a w trzeciej znalazł się w identycznej sytuacji — przegrywał 2:4. Tym razem odpowiedział czterema gemami z rzędu i dociągnął mecz do zwycięstwa.
Vacherot ma 27 lat i pochodzi z Monte Carlo. Po meczu nie krył satysfakcji. „Wierzyłem w siebie. Może on powinien był wygrać pierwszego seta i trzeciego seta, ale uczyniłem to ja. Taki jest tenis. Na tym polega jego piękno” — powiedział.
Było w tym też coś z rewanżu. W marcu w Miami górą był Fils. Teraz role się odwróciły — Vacherot pokonał zawodnika zajmującego dziewiąte miejsce w rankingu ATP, a to już piąty triumf Monakijczyka nad przeciwnikiem z czołowej dziesiątki w grze pojedynczej. Wcześniej taki wyczyn zaliczył w kwietniu, gdy w Monte Carlo pokonał szóstego na świecie Alexa de Minaura.
Lehecka czeka, Paragwajczyk pisze historię
Awans oznacza dla Vacherota trzeci półfinał w głównym cyklu ATP w karierze. W poniedziałek zagra w nim z Jirim Lehecką. To będzie tylko ich drugi pojedynek — w październiku ubiegłego roku w Paryżu Vacherot rozbił Czecha 6:1, 6:3, a poniedziałkowe starcie w Tokio będzie ich drugim meczem w karierze.
Lehecka swój bilet do półfinału wywalczył w ekspresowym tempie — pokonał Adolfo Daniela Vallejo 6:1, 6:1 w niespełna godzinę. Sam Vallejo, który przeszedł do turnieju przez kwalifikacje, i tak zapisał się w historii. To pierwszy Paragwajczyk w ćwierćfinale turnieju rangi ATP 500.
Dla Vacherota Tokio to kolejny rozdział sezonu, który już wcześniej wywrócił jego karierę do góry nogami. W październiku zeszłego roku, będąc wówczas 204. tenisistą świata, wygrał turniej ATP Masters 1000 w Szanghaju.