Co powiedzieć, gdy reprezentacja, z którą zdobyło się wicemistrzostwo świata, traci siedem goli w jednym meczu? Luka Modrić nie owijał w bawełnę – przyznał, że czegoś takiego w kadrze narodowej jeszcze nie przeżył.
Chorwacja przegrała z Anglią w Rijece, a do przerwy na tablicy świecił już wynik 0:4. Druga połowa nie przyniosła poprawy. Padło 0:7 – nowy, niechlubny rekord reprezentacji pod względem liczby goli straconych w jednym meczu.
Kapitan Chorwacji mówił wprost. „Jestem tutaj od 20 lat, ale pierwszy raz czuję wstyd po meczu” – powiedział Modrić po spotkaniu. Jak dodał, porażka w takim stylu niszczy reputację, którą chorwacka kadra budowała latami. „Przegrać w taki sposób i wyrzucić do kosza reputację, na którą pracowaliśmy przez te wszystkie lata, jest niedopuszczalne” – stwierdził.
Modrić nazwał ten występ „katastrofalną nocą” i porównał grę kolegów do sytuacji, w której na boisku brakowałoby kilku zawodników. „Tak nie można grać w piłkę. Nawet jeśli gra się w dziewięciu, nie można wyglądać w ten sposób, a my sprawialiśmy wrażenie, jakby brakowało nam czterech albo pięciu zawodników” – mówił pomocnik Realu Madryt. Apelował przy tym o jedność w szatni i odrzucił szukanie kozła ofiarnego. „Nie musimy wskazywać na siebie palcami. Musimy przejść przez to razem” – podkreślił.
Bilić: odpowiedzialność jest moja
Selekcjoner Slaven Bilić nie chował się za drużyną. „Oczywiście odpowiedzialność spoczywa na mnie. Jestem selekcjonerem, to moja drużyna” – oznajmił po meczu. Dodał, że przy takiej postawie na boisku porażka byłaby pewna, kto by nie stał po drugiej stronie. „Gdybyśmy zagrali w ten sposób przeciwko trzecioligowej drużynie, też byśmy przegrali” – powiedział. Zasugerował też, że sam wynik nie odzwierciedla realnej siły Anglików – jego zdaniem ich przeciwnik nie wygrałby nawet z Estonią 7:0.
Głos zabrał także Franjo Ivanović, który w starciu z Anglią rozpoczął mecz w podstawowym składzie. Napastnik przyznał, że nigdy wcześniej nie widział reprezentacji w takim stanie. „Odkąd jestem w reprezentacji, nigdy nie widziałem takiej Chorwacji. Stracić siedem goli z Anglią… to niemożliwe” – mówił.
Czasu na analizy jest mało – już za trzy dni Chorwacja zmierzy się z Hiszpanią. Ivanović zapowiedział, że zespół postawi wszystko na jedną kartę, by odbudować wizerunek po Rijece. „Za trzy dni możemy wszystko naprawić. Damy z siebie wszystko” – zadeklarował.