„Francuz miał pretensje do sędziego o otrzymane ostrzeżenie” – tak przebieg drugiego seta pojedynku Huberta Hurkacza z Arthurem Geą opisują relacjonujący mecz w Pekinie, przywołując moment, w którym na kort musiał wejść supervisor. Nerwów nie brakowało, ale ostatecznie to Polak zameldował się w trzeciej rundzie chińskiego turnieju.
W drugiej rundzie ATP 500 w Pekinie Hurkacz trafił na kwalifikanta Arthura Geę z Francji. Mecz rozegrano w czwartek, 2 października, a Polak wygrał po trzysetowym boju 7:6(5), 6:7(5), 6:2.
Pierwszy set zaczął się nerwowo. Gea, skuteczny przy returnie, wypracował break pointa już w drugim gemie, ale Hurkacz zgasił zagrożenie asem serwisowym i utrzymał podanie. O losach seta zadecydował tie-break. Francuz na starcie popełnił podwójny błąd serwisowy i szybko znalazł się na prowadzeniu rywala 0-3. Hurkacz miał potem piłkę setową przy swoim serwisie, ale ją zmarnował. Seta zamknął dopiero chwilę później – z pomocą siatki przy podaniu rywala.
W drugiej odsłonie napięcie jeszcze wzrosło. W piątym gemie Gea doprowadził do stanu 40-0 i miał aż trzy break pointy – zapowiadało się na pierwsze przełamanie w meczu. Hurkacz obronił się dwukrotnie efektownymi akcjami przy siatce. Chwilę później mecz niemal stał w miejscu: Francuz miał pretensje do sędziego o otrzymane ostrzeżenie, więc na kort wezwano supervisora. Po przerwie znów wszystko rozstrzygnął tie-break. Gea wypracował trzy piłki setowe, dwie zmarnował przy własnym podaniu, ale w decydującym momencie trafił minięciem z forhendu i wygrał seta.
Decydujący set i mocny finisz
W trzecim secie role zaczęły się odwracać. Pierwsze przełamanie w całym meczu padło dopiero w piątym gemie – Hurkacz wyszedł na prowadzenie 2:3, a Gea nie zdobył w tej partii ani punktu, sypiąc się błędami. Chwilę później Francuz stracił podanie po raz drugi, popełniając podwójny błąd serwisowy przy break poincie i oddając Polakowi prowadzenie 2:5. Resztę Hurkacz już tylko dowiózł, zamykając mecz wynikiem 7:6(5), 6:7(5), 6:2.
To był już drugi zwycięski odwrót Polaka w tym turnieju. W pierwszej rundzie trafił na wyżej notowanego Learnera Tiena, również przegrał seta otwarcia i mimo to wygrał 5:7, 6:3, 6:4.
W trzeciej rundzie czeka go kolejne trudne zadanie. Zmierzy się z wyżej notowanym Rosjaninem Karenem Chaczanowem, który w pierwszym meczu wyeliminował rozstawionego z numerem 2 Felixa Augera-Aliassime’a – formę ma więc wysoką.
China Open w Pekinie to turniej ATP 500 rozgrywany na kortach twardych, z łączną pulą nagród w wysokości 4,089 mln dolarów.