Jakub Mensik nie dał szans Aleksandrowi Bublikowi. 6:4, 7:6(5) i awans w pierwszej rundzie turnieju ATP 500 China Open w Pekinie, bez straty seta. Rozstawiony z numerem ósmym Czech zamknął sprawę w 97 minut — mecz rozgrywano w środową noc czasu lokalnego.
21-letni Mensik posłał dziesięć asów i wykorzystał dwa z siedmiu break pointów — to właśnie te momenty przesądziły o jego przewadze. Dla Czecha to już trzecie zwycięstwo nad Bublikiem w bezpośrednich starciach. Bilans między nimi wynosi teraz 3-1 na korzyść Mensika.
W drugiej rundzie czeka go Francisco Cerundolo. Będzie to swego rodzaju rewanż, bo Czech dotąd przegrywał z Argentyńczykiem za każdym razem — raz nawet dwa lata temu, też w Pekinie.
Rublow przetrwał maraton, Shang sprawił niespodziankę
Zupełnie inaczej wyglądał mecz Andrieja Rublowa. Rosjanin potrzebował aż 2 godzin i 36 minut, by pokonać Tallona Griekspoora 6:4, 5:7, 7:6(6). O wszystkim zadecydował tie-break trzeciego seta — 28-letni moskwianin domknął go dopiero przy czwartej piłce meczowej. Serwis działał mu znakomicie: 19 asów, choć przełamać rywala zdołał tylko raz.
To kolejny dobry wynik Rublowa po niedawnym finale turnieju AITO Hangzhou Open. W następnej rundzie w Pekinie zagra z Romanem Safiullinem, który w Hangzhou dotarł do półfinału.
Najwyżej rozstawiony w stawce Alexander Zverev już wie, z kim zmierzy się w drugiej rundzie. To będzie Juncheng Shang. Chińczyk gra z dziką kartą i zajmuje obecnie 250. miejsce w rankingu ATP, ale to nie przeszkodziło mu wyeliminować Sebastiana Baeza. Mecz, trwający blisko trzy godziny, zakończył się wynikiem 5:7, 6:3, 7:5 dla gospodarza.
China Open toczy się na pekińskich kortach twardych w ramach cyklu ATP 500. Pula nagród w tej edycji sięga 4,089 mln dolarów.