W piątek Maciej Urbanowicz wyjdzie na lód na swój 1000. mecz w polskiej ekstralidze hokejowej. Jubileusz wypadnie akurat na wyjeździe – rywalem będzie GKS Katowice.
40-letni skrzydłowy od lat jest twarzą JKH GKS-u Jastrzębie. To on nosi opaskę kapitańską tej drużyny – od sezonu 2019/2020, odkąd wrócił do klubu właśnie z GKS-u Katowice. I to z tym samym klubem przyjdzie mu teraz rozegrać swoje okrągłe, tysięczne spotkanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Przed nim granicę 1000 meczów w ekstralidze przekroczyli tylko czterej zawodnicy: Jarosław Różański, Mariusz Puzio, Damian Słaboń i Adrian Parzyszek. Samo to grono pokazuje, jak rzadkie to osiągnięcie – i ile wytrwałości kosztowało Urbanowicza, by się w nim znaleźć.
Liczby mówią same za siebie. W 999 dotychczasowych meczach ekstraligi zdobył 763 punkty – 342 gole i 421 asyst. Jest przy tym samodzielnym liderem ligi pod zupełnie innym względem: spędził na ławce kar 1548 minut, więcej niż ktokolwiek inny. Rekord mniej chlubny, ale równie imponujący.
Rekordzista i mistrz
Urbanowicz jako jedyny zawodnik w historii JKH GKS-u Jastrzębie przekroczył barierę 200 goli w ekstralidze. Z klubem przeżył też jego największy triumf – w sezonie 2020/2021 sięgnął po potrójną koronę: mistrzostwo Polski, Puchar Polski i Superpuchar Polski.
Teraz, w piątkowy wieczór w Katowicach, dopisze do tej listy kolejny, symboliczny wpis. Tysięczny mecz – i miejsce w wąskim gronie najbardziej wytrwałych hokeistów polskiej ekstraligi.