W piątek rano czasu polskiego Magdalena Fręch wyjdzie na kort nr 3 w Pekinie. Czeka ją rywalka dziesięć lat młodsza, a mimo to taka, która w rankingu patrzy już z góry na wiele bardziej doświadczonych zawodniczek. To Nikola Bartunkova, 20-letnia Czeszka, o której mówi się jako o jednym z większych talentów kobiecego tenisa.
Starcie odbędzie się w II rundzie turnieju WTA 1000 w Pekinie, rozgrywanego na kortach twardych. Polka awansowała do tej fazy po zwycięstwie nad Elsą Jacquemot. Bartunkova na swoją rywalkę czekała w fotelu – jako zawodniczka rozstawiona z numerem 26. dostała w I rundzie wolny los.
Mimo młodego wieku Czeszka zdążyła już zbudować sobie solidną pozycję w rankingu WTA – zajmuje 34. miejsce. Tytułu w głównym cyklu WTA na koncie jeszcze nie ma, a jej najlepszym wynikiem wielkoszlemowym jest III runda. Ale to właśnie tempo, w jakim awansuje, i regularność wyników robią z niej zawodniczkę, przed którą ostrzegają się rywalki z dłuższym stażem.
Rewanż po porażce z Guadalajary
Dla Fręch to nie będzie pierwsze spotkanie z Bartunkovą. Pekiński mecz będzie w ich karierze dopiero drugim, pierwszy zakończył się jednak na niekorzyść Polki. We wrześniu 2023 roku, w ćwierćfinale turnieju w Guadalajarze, Czeszka wygrała 7:5, 6:4.
Teraz Fręch dostaje szansę na rewanż. Mecz zaplanowano jako drugi w kolejności od godziny 8:00 czasu polskiego, na korcie nr 3. Kibice w Polsce obejrzą spotkanie na antenach Canal+, które transmitują turniej w Pekinie.