„Uważam, że dobrze poradziłem sobie na korcie. W kluczowych momentach grałem na wysokim poziomie i jestem z siebie zadowolony” – powiedział Danił Miedwiediew po zwycięstwie w finale turnieju ATP 250 w Hangzhou.
Rosjanin wygrał rozgrywany na kortach twardych AITO Hangzhou Open. W finale nie oddał seta Andriejowi Rublowowi, rozprawiając się z nim 7:5, 6:4. Rozstawiony z numerem 1 Miedwiediew okazał się po prostu lepszy od „dwójki” turnieju.
To był mecz dwóch zawodników, którzy znają się od lat – Miedwiediew i Rublow przyjaźnią się od dzieciństwa, obaj wychowali się w Moskwie. W pierwszym secie o wszystkim zdecydowało przełamanie w 11. gemie – Miedwiediew skutecznym bekhendem wyszedł na 6:5 i po chwili zamknął partię. W drugiej nie czekał już z niczym: przełamanie przyszło w gemie otwarcia.
Cały finał zajął 93 minuty. Miedwiediew zaserwował w nim aż 23 asy i wygrał 48 z 67 punktów przy własnym podaniu.
Kolejny tytuł w sezonie
Dla 30-letniego Miedwiediewa to już 24. tytuł w karierze w głównym cyklu ATP i trzeci w tym sezonie. Za triumf w Hangzhou Rosjanin dopisze do konta 250 punktów rankingowych oraz ponad 158 tysięcy dolarów premii.
Dla 28-letniego Rublowa to trzynasta porażka w finale w karierze – a był to jego 31. finał na poziomie ATP Tour. Z Hangzhou jednak nie wraca z pustymi rękami – za grę w finale zgarnie 165 punktów rankingowych i 92,2 tysiąca dolarów.
Finały odbyły się we wtorek, 29 września. Turniej kategorii ATP 250, rozgrywany w Hangzhou na korcie twardym, miał pulę nagród w wysokości 1,039 mln dolarów.
W deblu triumfowała para Francisco Cabral i James Tracy, rozstawiona z numerem trzecim – w finale pokonali duet Sander Arends / David Pel 7:5, 6:4. Dla 29-letniego Portugalczyka Cabrala to już siódmy tytuł deblowy w karierze ATP, dla 24-letniego Amerykanina Tracy’ego – trzeci. Dla obu był to zarazem pierwszy wspólny triumf.