Hubert Hurkacz jest w finale ATP 250 w Chengdu. W półfinale Polak musiał się solidnie napracować, by pokonać Kanadyjczyka Denisa Shapovalova 6:7(8), 6:3, 6:3 – po przegranym tie-breaku w pierwszym secie odrobił straty i domknął mecz w dwóch kolejnych partiach.
To już 13. finał w karierze Hurkacza w cyklu ATP. We wtorek Polak zagra o dziewiąte trofeum.
Naprzeciw niego stanie Alejandro Davidovich Fokina z Hiszpanii, rozstawiony w turnieju z numerem drugim. On też miał pod górkę w półfinale. Hiszpan ograł Gruzina Nikołoza Basilaszwilego 4:6, 6:4, 6:3, a cały mecz trwał dwie godziny.
Jak Davidovich Fokina odwrócił losy meczu
Pierwszy set nie szedł po myśli Hiszpana. Stracił własny serwis już w otwierającym gemie, a Basilaszwili chwycił się tej okazji i wygrał tę partię. W drugim secie sytuacja odwróciła się w mgnieniu oka – Davidovich Fokina szybko przełamał rywala i prowadził 3:0. Gruzin zdołał jeszcze wyrównać na 4:4, ale w dziesiątym gemie znów stracił podanie i oddał seta.
W trzeciej, decydującej partii Hiszpan przełamał przeciwnika już w drugim gemie i tej przewagi nie oddał już do samego końca. Basilaszwili miał aż sześć szans na przełamanie w tym secie – nie wykorzystał żadnej. We wtorek Davidovich Fokina zagra o drugi tytuł w sezonie, zarazem drugi w karierze.
Statystyki bezpośrednich pojedynków przemawiają na korzyść Polaka – bilans to 4-2 dla Hurkacza. Ostatni raz obaj grali przeciwko sobie w ramach United Cup 2024, i wtedy górą był Davidovich Fokina.
Stawka wtorkowego finału jest niemała. Zwycięzca Chengdu Open 2026 zgarnie 250 punktów do rankingu ATP i czek na 184 tysiące dolarów, finalista zaś zainkasuje 165 punktów rankingowych oraz 107,3 tysiąca dolarów premii. Sam turniej to impreza kategorii ATP 250 rozgrywana na kortach twardych w Chinach, z pulą nagród sięgającą 1,210 mln dolarów.