W poniedziałek na korcie centralnym w Chengdu Hubert Hurkacz dostanie szansę, jakiej nie miał od ponad roku. Polak wywalczył awans do pierwszego indywidualnego półfinału w głównym cyklu ATP od maja ubiegłego roku – wtedy dotarł do finału w Genewie. Mecz o miejsce w finale zaplanowano nie wcześniej niż na godzinę 13:00 czasu polskiego.
Po drugiej stronie siatki stanie Denis Shapovalov. To starcie dwóch rozstawionych zawodników – Polak figuruje na liście z numerem piątym, Kanadyjczyk z numerem siódmym. 27-letni Shapovalov zajmuje obecnie 50. miejsce w rankingu ATP. Był kiedyś znacznie wyżej – w najlepszym momencie kariery notowano go na 10. pozycji.
Kanadyjczyk ma za sobą sporo turniejowych bojów. Zagrał w dziesięciu finałach na poziomie głównego cyklu ATP, z czego cztery zamienił na tytuły. Ciekawostka: najlepszy wielkoszlemowy wynik Shapovalova to półfinał Wimbledonu z 2021 roku – dokładnie ten sam etap, na którym najdalej zaszedł też Hurkacz.
Statystyki przemawiają za Polakiem
Bilans bezpośrednich pojedynków zdecydowanie sprzyja Hurkaczowi. Panowie grali ze sobą już sześć razy w karierze, a rachunek tych starć to 5-1 dla Polaka. Ta przewaga, w połączeniu z formą pokazaną w Chengdu, czyni Hurkacza faworytem poniedziałkowego meczu.
Półfinał, tak jak cały turniej w Chengdu, obejrzeć będzie można na sportowych antenach Polsatu.