Druga minuta na Wembley, a piłka już leży w siatce Anglików. Marc Guehi gubi ją tuż pod własnym polem karnym, Lamine Yamal nie pyta o pozwolenie – Hiszpania prowadzi 1:0. Tak zaczął się wieczór, który dla obu reprezentacji był pierwszym meczem po mundialu. Skończyło się na 2:3 dla przyjezdnych.
Hiszpanie mogli prowadzić dużo wyżej. W 8. minucie Ferran Torres wpakował piłkę do siatki, ale gol nie mógł się liczyć – sędzia dopatrzył się spalonego. Osiem minut później Torres miał czyste sam na sam z bramkarzem Anglii i uderzył prosto w niego. W 27. minucie znów wyszedł sam na sam – tym razem posłał piłkę tuż obok słupka. Trzy okazje, żadnego gola. Torres musiał czuć, że ten wieczór go po prostu nie kocha.
Anglicy odpowiedzieli tam, gdzie bolało najbardziej – kontratakiem. W 36. minucie Nico Williams zgubił piłkę, Anthony Gordon poszedł z tym błyskawicznie w pole karne i strzelił płasko, wyrównując na 1:1. Cztery minuty później Wembley oszalało: Harry Kane głową z ośmiu metrów, po tym jak piłka zmieniła tor po dotknięciu Marca Cucurelli, dał gospodarzom prowadzenie 2:1. Do przerwy Anglia wygrywała mecz, który jeszcze kwadrans wcześniej wyglądał na przegrany.
Druga połowa przyniosła dramat z rzutem karnym. W 54. minucie sędzia Davide Massa z Włoch, po konsultacji z VAR, uznał, że Rodri podciął Jude’a Bellinghama w polu karnym, i wskazał na jedenasty metr. Kane podszedł do piłki, poślizgnął się i trafił w poprzeczkę. Nawet gdyby piłka wpadła do siatki, gol i tak by nie zaliczono – kapitan Anglii dotknął piłki obiema stopami podczas uderzenia.
Hiszpania nie czekała długo z odpowiedzią. W 60. minucie Dani Olmo podał do Alexa Baeny, który trafił przy samym słupku i ustalił wynik na 2:2. Anglicy próbowali odzyskać prowadzenie – w 66. minucie Bukayo Saka uderzył tuż obok bramki Unaia Simona – ale ostatnie słowo w regularnym czasie gry mieli Hiszpanie. W 74. minucie Baena znów podał, a Mikel Oyarzabal technicznym strzałem nad bramkarzem ustalił wynik na 2:3.
Anglicy szukali wyrównania do samego końca. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry Bellingham huknął z dystansu, ale Unai Simon obronił i zamknął mecz dla gości. Sędzia Massa wyciągnął żółte kartki dla trzech piłkarzy gospodarzy – O’Reilly’ego, Guehiego i Bellinghama.
Anglia grała w składzie: James Trafford, Jarell Quansah, Ezri Konsa, Marc Guehi, Nico O’Reilly, Elliot Anderson, Myles Lewis-Skelly, Bukayo Saka, Jude Bellingham, Anthony Gordon i Harry Kane. Hiszpanie wystawili: Unaia Simona, Marca Pubilla, Pau Cubarsiego, Aymerica Laporte, Marca Cucurellę, Rodriego, Fabiana Ruiza, Lamine Yamala, Daniego Olmo, Nico Williamsa i Ferrana Torresa.
Wyniki innych meczów Ligi Narodów
Reszta kolejki w Lidze Narodów też nie zawiodła w emocjach, choć wyniki wyszły jednoznaczne. Chorwacja pokonała Czechy 2:1 – gole strzelali Modrić w 47. minucie i Pašalić w 77., a dla Czechów trafił Karabec w 54. minucie. Szwajcaria rozbiła z kolei Macedonię Północną 3:0. Bohaterem meczu został Zeki Amdouni z dwoma golami (41. i 74. minuta), do których dołączył trafienie Remo Freulera w 22. minucie.
Albania wygrała z Białorusią 2:0 po golach Qazima Asilaniego z rzutu karnego w 34. minucie i Rey Muciego w doliczonym czasie pierwszej połowy. Słowacja poradziła sobie z Mołdawią – 2:0 dzięki golom Davida Schranza w 32. minucie i Stanislava Lobotki… a właściwie Dudy z rzutu karnego w 40. minucie.