„Moje kolano nie jest w takim stanie, w jakim chciałbym, i nie jestem jeszcze gotowy do rywalizacji” – powiedział Jannik Sinner. Tymi słowami lider światowego rankingu ogłosił wycofanie się z turnieju ATP 500 China Open 2026 w Pekinie, gdzie miał bronić tytułu.
Włoch przekazał tę wiadomość w krótkim nagraniu opublikowanym na platformie X. Jak dodał, chciał przesłać najserdeczniejsze pozdrowienia chińskim kibicom, choć z wielką przykrością musi ich poinformować, że w tym roku w Pekinie nie zagra.
Od lipcowego triumfu na Wimbledonie Sinner nie rozegrał ani jednego meczu. Ominął go cały amerykański blok sezonu na kortach twardych – to właśnie kolano, o którym mówił w nagraniu, trzyma go z dala od kortów już od kilku miesięcy.
Pekin nie jest dla niego przypadkowym punktem na mapie. Włoch triumfował tam w 2023 i 2025 roku, a rok wcześniej, w 2024, dotarł do finału. „Najbardziej brakuje mi oczywiście turnieju, kibiców i atmosfery. W przeszłości przeżyłem tam wspaniałe chwile, wygrywając tytuł również w ubiegłym roku. Jestem bardzo rozczarowany, że w tym roku nie mogę go obronić” – przyznał.
Zapewnił przy tym, że zrobi wszystko, co możliwe, by jak najszybciej wrócić na kort.
Sezon mimo wszystko udany
Mimo przymusowej przerwy bilans Sinnera w tym sezonie robi wrażenie: 44 zwycięstwa przy zaledwie trzech porażkach. Zdążył wygrać pięć turniejów rangi ATP Masters 1000, a w lipcu sięgnął po tytuł wielkoszlemowy na Wimbledonie.
Tegoroczna edycja China Open potrwa od 30 września do 6 października. Na liście zgłoszeń widnieją Alexander Zverev, Felix Auger-Aliassime, Flavio Cobolli, Danił Miedwiediew oraz Alex de Minaur. Bez Sinnera na korcie stawka o tytuł w Pekinie otwiera się szerzej niż w ostatnich dwóch latach.