Zadecydował super tie-break. Dzięki niemu Martyna Kubka razem z Isabelle Haverlag zameldowały się w półfinale debla turnieju ITF w Ankarze. Obie Polki – Kubka i Weronika Falkowska – są już w najlepszej czwórce gry podwójnej i wciąż mają szansę na wspólny, polski finał.
W singlu nie było tak kolorowo. Falkowska i Kubka odpadły z rywalizacji indywidualnej już na wcześniejszych etapach turnieju, a pierwsza przeciwniczka Kubki po prostu okazała się od niej mocniejsza. Za to w deblu obie znalazły swój rytm – i to szybko.
Jako pierwsza z Polek miejsce w półfinale zapewniła sobie Falkowska. Gra w parze z Amerykanką Alaną Smith – ich duet, rozstawiony z numerem czwartym, rozprawił się w ćwierćfinale z parą Alya Naz Altinel/Daria Jegorowa 6:3, 6:2. Cały mecz zajął im zaledwie 59 minut. Wynik nie pozostawiał złudzeń, kto tego dnia był lepszy.
Kubka i Haverlag przetrwały super tie-break
Dużo trudniej do półfinału przebijały się Martyna Kubka i Szwedka Isabelle Haverlag, rozstawione z numerem trzecim. W ćwierćfinale trafiły na Amerykanki Fionę Crawley i Jaedę Daniel i po przegranym pierwszym secie musiały gonić wynik. Ostatecznie triumfowały 5:7, 6:2, 10-5, wygrywając decydującego super tie-breaka.
W piątek obie polskie pary czeka kolejny sprawdzian. Falkowska i Smith zmierzą się z Teodorą Kostović i Eleną Micić, a Kubka z Haverlag zagrają z rozstawionymi z „dwójką” Dalilą Jakupović i Naimą Karamoko. Stawką jest miejsce w finale – i pytanie, czy o tytule w Ankarze zadecyduje mecz dwóch polskich par po przeciwnych stronach siatki, czy może jednak wspólny triumf, gdyby losy turnieju ułożyły się inaczej.