Jak wygrać mecz, w którym rywalka serwuje po zwycięstwo, a ciebie boli plecy? Barbora Krejcikova znalazła na to sposób w I rundzie Singapore Tennis Open 2026, pokonując Annę-Lenę Friedsam 6:0, 5:7, 7:6(4).
Na papierze wyglądało to na formalność. Krejcikova, 44. w rankingu WTA, grała z Niemką notowaną dopiero na 266. pozycji. Pierwszy set zdawał się to potwierdzać — Czeszka załatwiła sprawę w niecałe 30 minut, wygrywając 6:0.
Friedsam odpowiedziała w drugiej partii, którą zamknęła wynikiem 7:5. Mecz nagle się skomplikował. A w trzecim secie zrobiło się jeszcze trudniej — Krejcikova poczuła ból w dolnej części pleców i musiała zejść z kortu po pomoc medyczną.
Niemka wykorzystała to zamieszanie i wyszła na prowadzenie 5:3, serwując już po zwycięstwo w całym meczu. W tym miejscu większość spotkań się kończy. Krejcikova miała jednak inny scenariusz w głowie — obroniła dwie piłki meczowe, doprowadziła do 5:5, a chwilę później sama wywalczyła przełamanie na 6:5.
O losach trzeciego seta zdecydował więc tie-break. Krejcikova wygrała go 7:6(4), po drodze wypracowując aż trzy meczbole i wykorzystując drugi z nich. Cały pojedynek zajął dwie godziny i 58 minut.
Kolejna przeszkoda: Elise Mertens
Dzięki temu zwycięstwu Krejcikova awansowała do II rundy turnieju WTA 500 w Singapurze. W środę zagra z Elise Mertens, która pierwszą rundę miała wolną — zawdzięcza to rozstawieniu z czwartym numerem. Belgijka zresztą zna smak triumfu na tych kortach: wygrała turniej w Singapurze rok wcześniej, gdy miał on jeszcze rangę WTA 250.
Rywalizacja w głównej drabince potrwa do niedzieli 27 września. Stawka jest spora — zwyciężczyni singla zainkasuje czek na 185,5 tys. dolarów oraz 500 punktów do rankingu WTA. Cały turniej, rozgrywany na twardym korcie w hali, dysponuje pulą nagród sięgającą 1,206 mln dolarów.
Pierwsza runda przyniosła też inne wyniki. Alycia Parks pokonała Mei Yamaguchi 6:4, 6:3, a Xinyu Wang rozprawiła się z Donną Vekić 6:1, 6:2. Tatiana Prozorowa musiała się bardziej natrudzić, ale ostatecznie wyeliminowała Sofię Costoulas 5:7, 7:6(2), 6:2. Maria Sakkari zaliczyła z kolei pewne zwycięstwo nad Lindą Fruhvirtovą 6:4, 6:1.