Czego zabrakło Comarch Cracovii, by pokonać GKS Jastrzębie na własnym lodowisku? Kamil Mętel nie szuka skomplikowanych wyjaśnień – jego zdaniem sprawa jest prosta: zawiodła skuteczność.
W niedzielę na lodowisku przy Siedleckiego 7 krakowianie przegrali z JKH GKS Jastrzębie 0:2. Do siatki Cracovii trafiali zawodnicy spod Wawelu… a raczej to oni tym razem dali się pokonać na własnym lodzie. Po spotkaniu głos zabrał Kamil Mętel, 20-letni obrońca i wychowanek klubu.
„Czujemy ogromny niedosyt. Zabrakło nam jednak skuteczności, a rywal bezwzględnie wykorzystał swoje szanse” – powiedział Mętel.
Młody defensor nie szukał wymówek. „Nie pozostaje nam jednak nic innego jak wyciągnąć wnioski. Musimy dalej ciężko pracować nad wszystkimi elementami gry i poprawić skuteczność” – dodał. A mówi to zawodnik, z którym klub przed sezonem oficjalnie przedłużył umowę.
Sześciu wychowanków w składzie
Niedzielny mecz pokazał, jak duży udział w drużynie Krystiana Dziubińskiego mają zawodnicy wyszkoleni w Cracovii. Oprócz Mętla na lodzie pojawili się Michał Jaracz, Damian Kapa, Jakub Ślusarek, Jakub Konarski i Szymon Gumiński. Sześciu wychowanków klubu w jednym składzie. Przy 12-krotnym mistrzu Polski to liczba, która sporo mówi – Cracovia od lat konsekwentnie stawia na własną akademię.
Mętel podkreślił, że mimo porażki nastroje w szatni pozostają dobre. „Czuję się w drużynie bardzo dobrze, a w szatni panuje świetna atmosfera. Wspieramy się nawzajem i motywujemy. Trenerzy są wymagający, ale dzięki temu regularnie podnosimy swój poziom i to z pewnością zaprocentuje w następnych spotkaniach” – ocenił obrońca.
Długo na sprawdzian tych słów krakowianie czekać nie będą. Już w piątek o godz. 18, znów na lodowisku przy Siedleckiego 7, Cracovia zmierzy się z KH Energa Toruń. Rywal przyjedzie do Krakowa w roli lidera formy – Toruń jak dotąd w tym sezonie zdobył komplet punktów.