„Pustki na trybunach” – tak najkrócej można opisać moment, w którym najmłodsi adepci Akademii Hokejowej Cracovia Canpack wyjechali na lód, by pokazać się kibicom podczas jubileuszu klubu. Zamiast owacji zobaczyli w większości opróżnioną halę.
Comarch Cracovia świętowała 120-lecie klubu podczas domowej inauguracji sezonu 2026/27. Na tę okazję przygotowano odnowioną taflę lodowiska i nowe, profesjonalne oświetlenie. Nagrodzono legendarnych zawodników klubu, a kibice mogli na własne oczy zobaczyć drużynę mistrza Polski sprzed dwudziestu lat. Hokeiści Cracovii zagrali w specjalnych bluzach stylizowanych na dawne lata klubu – sam ten gest w stronę historii wypadł zresztą całkiem nieźle.
Piosenkarka zamiast dzieci – i pusta hala
Problem zaczął się w harmonogramie wydarzeń po meczu. Bezpośrednio po zakończeniu spotkania na tafli zaplanowano występ zaproszonej piosenkarki Sylwii Przybysz. Po końcowej syrenie, jeszcze przed jej wejściem na lód, część tradycyjnych kibiców hokejowych po prostu wyszła. Zostali głównie fani artystki, czekający na rozrywkową część wieczoru.
A prezentację najmłodszych adeptów hokeja z Akademii Hokejowej Cracovia Canpack zaplanowano na sam koniec całego bloku. Gdy dzieci wyjechały na taflę, żeby się pokazać, hala była już w większości pusta. Kilkadziesiąt minut celebrowania klubowej historii, legend i mistrzowskiej drużyny z przed dwudziestu lat skończyło się tym, że najmłodsi wychowankowie zostali praktycznie sami – bez publiczności.