Sobotni wieczór w Toruniu miał tylko jeden scenariusz: „KH Energa Toruń w meczu 3. kolejki TAURON Hokej Ligi pokonała na własnym terenie BS Polonię Bytom 4:1″. Gospodarze wywalczyli komplet punktów bez większych niespodzianek.
Przez długi czas pierwszej połowy meczu główną postacią był bramkarz gospodarzy Roman Kałmykow – Polonia po prostu nie potrafiła go pokonać. W 21. minucie Kazach obronił dwie kolejne próby Mroczkowskiego, a po drugiej stronie lodowiska równie skutecznie interweniował Tobiasz Jaworski, trzymając wynik na zero. Efekt? Po pierwszej tercji tablica wciąż pokazywała 0:0.
Druga odsłona wyglądała już zupełnie inaczej. W 29. minucie (zapis 28:08) Santeri Peltola wykorzystał grę w przewadze czterech na trzech i otworzył wynik – przy asystach Roberta Arraka i Chikary Hanzawy. Torunianie nie zwalniali. W 32. minucie (32:12) Robert Arrak huknął mocnym uderzeniem z ostrego kąta po podaniach Peltoli i Wiaczesława Kolesnikowa. Chwilę później, w 35. minucie (34:16), do głosu doszedł Daņiła Larionovs, który sprzed bulika wpakował krążek pod poprzeczkę po asyście Roberta Ossipova. Po 40 minutach gry Energa prowadziła już 3:0 – i z takim wynikiem zeszła na drugą przerwę.
Dublet Łotysza i obroniony gol na wideoweryfikacji
Trzecia tercja przyniosła kolejne trafienie Larionovsa. W 42. minucie (41:59), przy przewadze pięciu na czterech, Łotysz dołożył drugą bramkę – asystowali Chikara Hanzawa i Santeri Peltola. To dało torunianom komfortowe 4:0 i skompletowało dublet napastnika. Kałmykow wciąż stał na wysokości zadania: w 45. minucie obronił kolejną próbę Mroczkowskiego oraz uderzenie Bujalskiego. W 52. minucie sędziowie sięgnęli po wideoweryfikację, sprawdzając, czy krążek przekroczył linię bramkową – analiza gola jednak nie potwierdziła. Cztery minuty później, w 56. minucie (55:41), Polonia wreszcie przełamała Kałmykowa: Kamil Górny huknął zza bramki, krążek odbił się od pleców golkipera i wpadł do siatki, a przy tej akcji asystowali Ołeksij Worona i Jakub Kubeš. Był to jednak wyłącznie gol honorowy – trzecia tercja zakończyła się wynikiem 1:1, a cały mecz liczbą 4:1 dla gospodarzy.
Ekipa prowadzona przez Samiego Hirvonena miała wyraźną przewagę w liczbie oddanych strzałów – 33 wobec 24 zespołu Andrzeja Świstaka. W statystykach kar było z kolei 10 minut dla Torunia i 8 minut dla Bytomia. Nad przebiegiem spotkania czuwali sędziowie główni Patryk Kasprzyk i Rafał Noworyta, a w roli liniowych wystąpili Piotr Kot i Igor Dzięciołowski. Na trybunach zasiadło 1498 widzów.
Dzięki temu zwycięstwu KH Energa Toruń przynajmniej chwilowo wskoczyła na fotel lidera tabeli TAURON Hokej Ligi.