⚡ Aktualnie:
Ile razy trafiono w światło bramki w Zabrzu? Zero. Górnik – Legia 0:0 Fedor może wrócić do walk. Zdradził, z kim chciałby się zmierzyć Renato Moicano może odejść z UFC. Postawił warunki Polskie ekipy na plus w EuroCupie. Tylko Ślęza nie dała rady Dwa gole młodego napastnika! Poprowadził Unię do wygranej. „Mogę pokazać więcej” Czy Antonelli wzniesie mistrzowskie trofeum? Zapowiedź GP Miasta Meksyk Hamilton czuje się wyjątkowy? „Nigdy nie było nikogo takiego jak ja” Kto zagra w finale PGL Masters Bucharest? FURIA kontra Nemiga, Eternal Fire triumfuje w Stake Ranked 5 George Groves: Fury pierwszym czystym ciosem może skończyć walkę z Joshuą Kto zmierzy się z Jake’em Paulem w Wigilię? Youtuber ogłasza powrót na ring w Dubaju Ile razy trafiono w światło bramki w Zabrzu? Zero. Górnik – Legia 0:0 Fedor może wrócić do walk. Zdradził, z kim chciałby się zmierzyć Renato Moicano może odejść z UFC. Postawił warunki Polskie ekipy na plus w EuroCupie. Tylko Ślęza nie dała rady Dwa gole młodego napastnika! Poprowadził Unię do wygranej. „Mogę pokazać więcej” Czy Antonelli wzniesie mistrzowskie trofeum? Zapowiedź GP Miasta Meksyk Hamilton czuje się wyjątkowy? „Nigdy nie było nikogo takiego jak ja” Kto zagra w finale PGL Masters Bucharest? FURIA kontra Nemiga, Eternal Fire triumfuje w Stake Ranked 5 George Groves: Fury pierwszym czystym ciosem może skończyć walkę z Joshuą Kto zmierzy się z Jake’em Paulem w Wigilię? Youtuber ogłasza powrót na ring w Dubaju

Matty Cash wszedł z ławki i pomógł przełamać Aston Villę. Tottenham przegrał 2:3

Zaktualizowano: 19.09.26 Opublikowane przez: Kacper

Matty Cash zaczął ten mecz na ławce i pierwszą połowę spędził jako obserwator. W przerwie zmienił Aarona Wan-Bissakę – i to właśnie z jego udziałem Aston Villa wróciła do Birmingham z kompletem punktów po zwycięstwie 3:2 na Tottenham Hotspur Stadium.

Dla gospodarzy to kolejny ciężki wieczór. Przed tym spotkaniem Tottenham nie potrafił zdobyć gola przez 360 minut gry, a po czterech kolejkach miał na koncie zaledwie dwa punkty i zajmował najniższe – choć wciąż bezpieczne – miejsce w tabeli Premier League. Aston Villa przyjeżdżała do Londynu w niewiele lepszej dyspozycji: jeden remis i trzy porażki w lidze. Mimo to to właśnie ona dopisała sobie kolejne trzy punkty.

Początek należał do Tottenhamu, choć bez skuteczności pod bramką. W 11. minucie Savinho huknął z bliskiej odległości, ale Zion Suzuki obronił. Dziesięć minut później Archie Gray spróbował zaskoczyć bramkarza Aston Villi strzałem między nogami – znów bez powodzenia, Suzuki wybił piłkę na róg. Z tego rzutu rożnego głową uderzał jeszcze Savinho, ale Suzuki po raz kolejny stanął na wysokości zadania.

Gospodarze nie wykorzystali swoich okazji i zapłacili za to tuż przed przerwą. W doliczonym czasie pierwszej połowy, w 45. minucie, na 0:1 trafił Johan Manzambi. Akcję rozpoczął błąd Andrew Robertsona, który zagrał piłkę prosto pod nogi Johna McGinna. Ten podał do Boubacara Kamary, Kamara dośrodkował do Manzambiego – i tyle w tej sytuacji mógł zrobić bramkarz. Chwilę wcześniej Tottenham zdążył się nawet ucieszyć z gola Mohammeda Kudusa, lecz sędzia po analizie VAR anulował trafienie z powodu spalonego Robertsona.

Aston Villa odjeżdża na 3:0, Tottenham wraca z dwóch bramek

Po zmianie stron na boisko wszedł Matty Cash, a Aston Villa zaczęła kontrolować przebieg gry. W 67. minucie było już 0:2 – Nicolas Jackson wykorzystał długi wykop Ziona Suzukiego, wymienił podanie z Johanem Manzambim i huknął przy słupku. Piłkę jeszcze dotknął Antonin Kinsky, ale nie zdołał jej wybronić.

Niedługo potem na listę strzelców wpisał się Emiliano Buendia. W 79. minucie Anglik przyjął podanie od Johna McGinna i huknął z dystansu w górny róg bramki. 0:3.

Tottenham jednak się nie poddał. W 86. minucie Mohammed Kudus dograł piłkę z linii końcowej, a Conor Gallagher z bliska zdobył gola kontaktowego – 1:3. W doliczonym czasie, w 90. minucie (98. minucie gry), po dośrodkowaniu z rzutu wolnego wykonanego przez Andrew Robertsona głową trafił Jan Paul van Hecke, ustalając ostateczny wynik na 2:3.

To jednak nie wystarczyło nawet na punkt. Aston Villa, w której od pierwszej minuty grali m.in. John McGinn, Emiliano Buendia, Nicolas Jackson, Boubacar Kamara i Joao Gomes, dowiozła prowadzenie do końcowego gwizdka. Tottenham na start spotkania wystawił z kolei Sandro Tonalego, Omara Marmousha, Dominica Solanke, Micky’ego van de Vena i Andrew Robertsona.

Żółte kartki w tym pełnym zwrotów akcji spotkaniu obejrzeli Van de Ven z Tottenhamu oraz Jackson i Cash z Aston Villi. Meczem na Tottenham Hotspur Stadium pokierował sędzia Samuel Barrott.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Instalacja aplikacji
Pobierz