Trzy miesiące temu przegrał z nim w finale na trawie. Teraz Alex de Minaur ma szansę się odkuć – i to na własnym korcie. Lider Australii poprowadzi swoją reprezentację w meczu Pucharu Davisa z Polską w Brisbane, a w niedzielę czeka go rewanż z Kamilem Majchrzakiem za porażkę doniesioną w Den Bosch. Wcześniej, w piątek, de Minaur zmierzy się z Maksem Kaśnikowskim.
Spotkanie z Majchrzakiem to w zasadzie powtórka sprzed trzech miesięcy. Obaj tenisiści zagrają ze sobą dokładnie tyle czasu po finale turnieju ATP 250 w Den Bosch, gdzie górą był Polak, triumfując na kortach trawiastych. To był zresztą pierwszy tytuł Majchrzaka w karierze w głównym cyklu ATP.
De Minaur, obecnie dziewiąty tenisista świata, nie owija w bawełnę i przyznaje rywalowi szacunek. „To był bardzo wyrównany mecz” — ocenił czerwcowe starcie w rozmowie cytowanej przez Tennis Australia. Wie też, na co się nastawić. „Oczywiście to zawodnik, który ma ogromną siłę uderzenia. Ale mimo to uważam, że tutaj, w Australii, to będzie dla nas dobre zestawienie” — powiedział.
Nie zabrakło też słów o atmosferze panującej w drużynie. „Wszyscy jesteśmy bardzo podekscytowani możliwością reprezentowania Australii. Gramy u siebie, więc mam nadzieję, że przez cały weekend pokażemy dobry tenis” — dodał de Minaur.
Hewitt liczy na trofeum, Duckworth wraca po kontuzjach
Kapitan Australii Lleyton Hewitt nie ukrywa, ile pokłada wiary w swoim liderze. „Mam ogromną wiarę w Alexa i w to, co potrafi” — stwierdził, zwracając uwagę, że de Minaur przyjechał na zgrupowanie od razu po US Open i zdążył już wykonać mnóstwo pracy na korcie treningowym. Stawkę weekendu określił bez owijania w bawełnę. „Musimy tutaj wygrać i dać sobie szansę na walkę o trofeum pod koniec przyszłego roku. Właśnie tam chcemy być, taki jest nasz cel” — powiedział kapitan.
Drugim singlistą gospodarzy będzie James Duckworth – w sobotę zmierzy się właśnie z Majchrzakiem. Hewitt docenił drogę, jaką Australijczyk przeszedł, by wrócić na wysoki poziom. „James miał przez lata mnóstwo kontuzji, więc to świetna historia, że wywalczył sobie powrót w rankingu i gra teraz na takim poziomie” — ocenił kapitan.
Całość dopełni niedzielny debel: Rinky Hijikata i Max Purcell zmierzą się z Karolem Drzewieckim i Janem Zielińskim. Purcell liczy na kontynuację passy u boku Hijikaty. „Gra z Rinkym będzie świetna. Jeszcze razem nie przegraliśmy, więc mam nadzieję, że po tym weekendzie nadal tak będzie” — powiedział Australijczyk.
Mecz Australia-Polska rozgrywany jest w ramach Grupy Światowej I Pucharu Davisa. Zwycięzca awansuje do przyszłorocznych kwalifikacji do turnieju finałowego, pokonani zagrają w barażu o Grupę Światową I.