Ile osób w Polsce zasiadło przed telewizorem, żeby oglądać reprezentację U-20 kobiet na mistrzostwach świata? TVP podaje konkretną liczbę: ponad 730 tysięcy widzów łącznie. I to mimo że turniej dla Polek zakończył się już na etapie 1/8 finału.
Drużyna prowadzona przez trenera Marcina Kasprowicza rozegrała na mundialu cztery spotkania. Wszystkie pokazała TVP. Do bilansu oglądalności stacja doliczyła nie tylko widzów kanału TVP Sport, ale też tych, którzy śledzili transmisje na stronie internetowej i w aplikacji.
Na boisku Polki poszły jak burza przez fazę grupową – komplet zwycięstw. Najpierw 3:0 z Argentyną, później 2:1 z Meksykiem, a grupę zamknęły wygraną 4:1 z Beninem. Trzy mecze, trzy zwycięstwa i pierwsze miejsce w tabeli dające przepustkę do fazy pucharowej.
Tam, jako gospodynie turnieju, trafiły na Kolumbię. Przegrały 0:1 – o wszystkim zdecydował pechowy gol samobójczy po nieudanej interwencji Martyny Bartczak. I paradoksalnie to właśnie ten przegrany mecz obejrzało najwięcej ludzi w całym turnieju. Transmisję w TVP Sport śledziło średnio 263 985 widzów, a w szczycie licznik pokazywał aż 357 804.
Liczby rosły z meczu na mecz
Widownia rosła równo z każdym kolejnym występem Polek. Mecz otwarcia z Argentyną zgromadził średnio 133 252 widzów, z maksimum na poziomie 233 178. Starcie z Meksykiem to już średnio 141 942 widzów przy szczycie 259 761, a spotkanie z Beninem – średnio 152 097 widzów i peak 190 311. Do tego dołożyć trzeba transmisje internetowe, które zebrały łącznie 43 696 widzów.
Dla Polek przygoda z mundialem się skończyła, ale same mistrzostwa świata U-20 kobiet trwają dalej – teraz na tapecie faza ćwierćfinałowa. Finał zaplanowano na 27 września, a transmisję z niego pokaże TVP Sport.