Trzy finały, trzy porażki. Czy GKS Katowice zdoła wreszcie przełamać tę passę i wrócić na szczyt polskiego hokeja? Ostatni tytuł mistrzowski klub świętował w sezonie 2022/2023, a od tamtej pory trzykrotnie kończył rozgrywki na drugim miejscu, schodząc z lodu pokonany. Najboleśniej zabolała zeszłoroczna porażka w finale – aż 0:4.
Przed nowym sezonem klub mocno przebudował skład. Między słupkami zameldował się 31-letni bramkarz z Kanady, stawiający przede wszystkim na dobre ustawienie, spokój i czytanie gry – to Connor LaCouvee, pozyskany z Vlci Żylina. Miejsce w bramce opuścił z kolei Jesper Eliasson, który przeniósł się do Les Jokers de Cergy-Pontoise.
W ataku największą nadzieją pozostaje Patryk Krężołek, dwukrotny król strzelców ligi – w sezonach 2023/2024 i 2024/2025. Do drużyny dołączył także 28-letni skrzydłowy, jeden z liderów czeskiego Baníka Sokolov, gdzie w 50 meczach sezonu zasadniczego zanotował 15 bramek i 26 asyst. Sam zawodnik mówił o swojej karierze z przymrużeniem oka: „Śmieję się teraz, że niestety polski paszport raczej mi nie pomógł”.
Listę letnich wzmocnień uzupełniają obrońcy Matthew Sredl z Anglet Hormadi, Ethan Cap z Ducs d’Angers, Joona Huttula ze Sheffield Steelers i Pontus Englund z Les Brûleurs de Loups Grenoble, a także napastnicy Emil Forslund z Nybro Vikings IF, Miro Ruokonen z TPS Turku i Brock Bremer z Herlev Eagles. Sam Krężołek trafił do Katowic z HC Baník Sokolov. Klub opuścili natomiast obrońca Zack Hoffman, który przeniósł się do Dundee Stars, oraz napastnicy Mateusz Bepierszcz (BS Polonia Bytom), Jean Dupuy i Maksymilian Dawid – obaj trafili do ECZD Zagłębie Sosnowiec.
Kadra pod lupą
Statystyki nowego zespołu rysują obraz drużyny doświadczonej i mocno umiędzynarodowionej. Średnia wieku zawodników wynosi 27,21 lat, średni wzrost to 185,38 cm, a średnia waga – 85,83 kg. W kadrze znajdziemy jedynie dwóch wychowanków klubu, za to aż jedenastu obcokrajowców.
Kibice, którzy zechcą śledzić poczynania drużyny na żywo, zapłacą 30 zł za bilet normalny i 20 zł za ulgowy. Ci, którzy wolą oglądać cały sezon z najlepszej strony, mogą sięgnąć po karnet VIP w cenie 3500 zł.
Seria sparingów przed sezonem nie napawa jednak optymizmem. GKS zaczął od dwóch porażek z KS Unia Oświęcim – najpierw 2:4 na wyjeździe 13 sierpnia, potem 4:6 u siebie dwa dni później. Podobnie było z HK Poprad: 4:6 na wyjeździe 18 sierpnia i 4:5 po dogrywce we własnej hali 20 sierpnia. Kolejne wyjazdowe starcia znów kończyły się porażkami – 2:5 z Lausitzer Füchse 28 sierpnia i 4:5 z Rostock Piranhas dzień później.
Przełom przyszedł dopiero na Słowacji. 4 września katowiczanie pokonali HC Preszów 4:2 na wyjeździe. Zaraz potem przegrali jednak u siebie z HK 32 Liptowski Mikułasz 2:5, by 10 września ponownie sięgnąć po zwycięstwo – tym razem na wyjeździe, 2:1 z HC RT Torax Poruba. Bilans sparingów – dwa zwycięstwa przy sześciu porażkach – pokazuje jedno: nowej drużynie potrzeba jeszcze czasu, zanim ruszy do walki o powrót na szczyt.