W poniedziałek 14 września Aryna Sabalenka straci fotel liderki rankingu WTA. Jej następczyni już wie zresztą, z kim zagra w finale US Open 2026. To będzie starcie nowej numer jeden świata z Białorusinką, która jeszcze do niedawna rządziła kobiecym tenisem.
Obie panie zdążyły się już nieźle poznać w tym sezonie – rozegrały trzy istotne mecze, a te dają całkiem dobry obraz tego, jak wyrównana jest ich rywalizacja.
Bilans na razie nie jest jednoznaczny. Podopieczna Stefano Vukova wygrała jedno z tych starć wynikiem 6:4, 4:6, 6:4. Sabalenka odpowiedziała jednak serią zwycięstw w cyklu Sunshine Double – najpierw w Indian Wells (3:6, 6:3, 7:6(6)), a potem w Miami (6:4, 6:3).
Nowa liderka rankingu ma za sobą solidny staż na szczycie światowego tenisa. Pierwszy pełny sezon rozegrała tuż przed pandemią koronawirusa, a już w 2022 roku sięgnęła po tytuł wimbledoński. Przez ostatnie pięć-sześć sezonów nieprzerwanie utrzymywała się w czołówce rankingu – to jedna z najbardziej stabilnych postaci kobiecego touru ostatnich lat.
Cień wokół sztabu szkoleniowego
Sukcesy 27-latki nie obyły się jednak bez kontrowersji po stronie sztabu. W 2025 roku jej trener, Chorwat Stefano Vukov, został zawieszony przez WTA w związku z poufnym dochodzeniem dotyczącym naruszenia kodeksu postępowania. Na formę samej zawodniczki sprawa jednak nie wpłynęła – wciąż potrafi rywalizować z Sabalenką punkt za punktem.
Teraz przyjdzie im zmierzyć się w najważniejszym możliwym momencie. W finale US Open 2026 jedna będzie bronić statusu byłej liderki, druga – świętować dopiero co odzyskany tron.