Aleksander Zverev nie zostawił złudzeń. Niemiec pokonał Luciano Darderiego 6:2, 6:2, 7:6 (3) i awansował do ćwierćfinału US Open. Mecz na korcie Arthura Ashe’a trwał dwie i pół godziny, a naprzeciw Zvereva stanął rozstawiony z numerem 21 Włoch.
Od pierwszych wymian było jasne, kto ma przewagę. Zverev zaczął z impetem – już na starcie pierwszego seta zdobył dwa przełamania i wyszedł na prowadzenie 3:0. Partia zakończyła się wynikiem 6:2. Bez większych dyskusji.
W drugim secie historia się powtórzyła niemal один do jednego. Znów dwa szybkie przełamania, znów 3:0 dla Niemca, a serwis utrzymany bez najmniejszych problemów dał mu prowadzenie 2:0 w setach.
Dopiero trzecia partia dała Darderiemu coś na kształt nadziei. Włoch bronił się do tie-breaka, ale i tam Zverev okazał się mocniejszy – potężny serwis wyniósł go na prowadzenie 5:2. Kropkę nad i postawił mocnym forhendem posłanym w narożnik, który dał mu piłkę meczową.
Zverev: poziom gry zdecydowanie wzrósł
Dla 29-letniego triumfatora tegorocznego French Open to wyraźny progres w trakcie turnieju. Bo w dwóch pierwszych meczach US Open Niemiec musiał grać komplet pięciu setów – żadnego łatwego przejścia. „W porównaniu do dwóch pierwszych meczów, poziom gry zdecydowanie wzrósł” – przyznał po spotkaniu.
Nie zabrakło też chwili luzu. „Może wrócę na kort treningowy, może pójdę do baru – to oczywiście żart, niestety” – zażartował Zverev po meczu.